Warszawa między Bangladeszem a Indiami. Smog eksplodował
Im zimniej, tym bardziej smog nie odpuszcza. A skoro mróz jest nawet kilkunastostopniowy, to nic dziwnego, że największe miasta Polski zajęły całe podium w zestawieniu miejscowości z najbrudniejszym powietrzem w Europie.

Rząd wydaje się całkowicie bagatelizować fatalną jakość powietrza w Polsce. jedyny, ogólnopolski instrument do wali ze smogiem, czyli program Czyste Powietrze ledwo zipie. Zaległości finansowe nakazują beneficjentom zaciągać kolejne kredyty, a firmy wykonawcze po prostu bankrutują. Do tego wszystkiego dochodzi katastrofalna statystyka programu, która wskazuje, ze w tym roku jeszcze nie udało się przebić granicy 1000 złożonych wniosków w ciągu jednego tygodnia. W poprzednich latach to było nawet 5–6 tys. wniosków tygodniowo. Inne sprawy też leżą.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (operator programu Czyste Powietrze - przyp. red.) od kilku lat nie jest w stanie ogarnąć systemu informatycznego dla programu Czyste Powietrze. Słynna Centralna Baza Czystego Powietrza, która miała integrować dane z 16 Wojewódzkich Funduszów Ochrony Środowiska jest w rozsypce. Żeby dostać podstawowe statystyki NFOŚiGW musi zbierać dane „ręcznie” wysyłając Excele do 16-tu WFOŚ, nie wspominając już o koniecznej automatyzacji procedur - zwraca uwagę w serwisie X Andrzej Guła, lider i współtwórca Polskiego Alarmu Smogowego.
Jaki jest efekt tak kiepskiej kondycji programu Czyste Powietrze? Fatalna jakość powietrza i wszechobecny smog.
Warszawa z najbrudniejszym powietrzem w Europie
O tym, że w całej Polsce normy jakości powietrza bywają przekroczone 20, a nawet 30 razy, wszyscy wiemy. Nie ma de facto miesiąca, żeby nie było odnotowane przekroczenie norm o 2000, czy 3000 proc. Rząd nic z tym nie robi, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska jak mantrę powtarza, że z polskim powietrzem jest coraz lepiej, a program Czyste Powietrze działa perfekcyjnie.

Niekiedy jednak o smogu w Polsce słychać na całym świecie, dzięki na przykład zestawieniu największych miast świata z najbrudniejszym powietrzem, prowadzonym przez szwajcarską firmę IQAir. Z samego rana, 3 lutego Warszawa w tym zestawieniu plasowała się na 5. miejscu na świecie i jednocześnie 1. w Europie - jeżeli chodzi o największy smog i najbrudniejsze powietrze.
Co ciekawe: na 24. miejscu tego zestawienia znalazł się Kraków, a na 30. - Wrocław. Patrząc jednak wyłącznie na miasta z Europy, to Kraków i Wrocław są klasyfikowane zaraz za Warszawą. Czyli trzy europejskie miasta z najgorszym smogiem to reprezentanci naszego kraju. Za nimi plasuje się Monachium (33. miejsce na świecie), czy Wiedeń (39. lokata).
Smog nie przestaje dusić w Polsce
Smog w tym roku mocniej daje się we znaki, bo po latach posuchy mamy w końcu mroźną zimę. A że słupki rtęci spadają nawet poniżej 20 kresek, to w ruch poszły węglowe kopciuchy. I brudne powietrze dusi na całego. Na przykład w Bielsku Podlaskim (woj. podlaskie), jak podaje SMOG N.E.W.S. w serwisie X, 2 lutego normy jakości dla pyłów zawieszonych PM2.5 przekroczone były o 1722 proc. (259 µg/m sześc.), a te dla pyłów PM10 - o 886 proc. (399 µg/m sześc.).
Więcej o smogu przeczytasz w Bizblog:
Tego samego dnia w Chełmie (woj. lubelskie) normy dla PM2.5 przekroczone były o 1684 proc. (253 µg/m sześc.), a dla PM10 - o 933 proc. (420 µg/m sześc.). I jeszcze jeden przykład, też z 2 lutego: w Augustowie (woj. podlaskie) normy jakości powietrza dla PM2.5 przekroczone były o 943 proc. (142 µg/m sześc.), a te dla pyłów zawieszonych PM10 - o 318 proc. (143 µg/m sześc.).







































