Rynek pracy, który przez ostatnie lata sprzyjał pracownikom, zaczyna się zmieniać. Najnowsze dane i wskaźniki wyprzedzające pokazują, że okres łatwego zatrudnienia i dużej liczby ofert może dobiegać końca, a sytuacja na rynku pracy stopniowo staje się mniej korzystna z punktu widzenia zatrudnionych.

Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), publikowany przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, w styczniu 2026 r. wzrósł o 0,5 pkt w porównaniu z grudniem. Choć nie przebił lokalnego maksimum z połowy ubiegłego roku, zdaniem autorów badania sygnalizuje możliwość niekorzystnych zmian w najbliższych miesiącach.
Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia w styczniu br. wzrósł o 0,5 punktu w stosunku do wartości z grudnia 2025. (…) obserwowane w ostatnich miesiącach tendencje mogą zapowiadać nieznaczny wzrost stopy bezrobocia rejestrowanego w najbliższych miesiącach – podkreślają autorzy opracowania.
Bezrobocie już wzrosło
Z danych BIEC wynika, że w grudniu 2025 r. stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,7 proc., wobec 5,1 proc. rok wcześniej. Część tego wzrostu analitycy wiążą ze zmianami legislacyjnymi dotyczącymi funkcjonowania urzędów pracy.
W grudniu 2025 stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,7 proc. wobec 5,1 proc. przed rokiem. Część tego wzrostu można wiązać z wprowadzeniem w połowie 2025 r. nowej ustawy modyfikującej funkcjonowanie publicznych służb zatrudnienia – wskazuje BIEC.
Jednocześnie autorzy raportu zaznaczają, że wpływ tych zmian powinien stopniowo wygasać w kolejnych miesiącach 2026 r.
Strukturalne bariery na rynku pracy
Według BIEC problemy rynku pracy mają charakter głębszy niż efekt regulacyjny. Wskazywane są zarówno ograniczenia po stronie podaży pracy, jak i słaby popyt ze strony pracodawców.
Niezależnie od tego czynnika, istotnymi ograniczeniami strukturalnymi rynku pracy obecnie są: niewystarczająca podaż pracy, w tym niewystarczające działania na rzecz aktywizacji zawodowej oraz obserwowany już od kilku lat zmniejszony popyt na pracę, wyrażony niskim napływem ofert pracy – czytamy w komunikacie.

Oferty pracy ciągną wskaźnik w górę
Najsilniejszym czynnikiem podbijającym obecnie WRP pozostaje liczba ofert pracy publikowanych w powiatowych urzędach pracy. To właśnie ten element najbardziej zapowiada wzrost bezrobocia.
Obecnie jedna składowa – liczba ofert pracy publikowanych w PUP – najsilniej oddziałuje w kierunku wzrostu wartości wskaźnika, a tym samym zapowiada wzrost stopy bezrobocia – wskazuje BIEC.
Jednocześnie liczba osób wyrejestrowujących się z urzędów pracy z tytułu podjęcia zatrudnienia nie poprawia istotnie obrazu sytuacji.
Więcej o rynku pracy w Polsce
PUP tracą rolę pośrednika
Autorzy raportu zwracają uwagę na trwałą zmianę roli publicznych urzędów pracy. Dane wskazują, że przestały one pełnić funkcję głównego pośrednika między pracodawcami a bezrobotnymi.
Wydaje się więc, że PUP przestały pełnić rolę rezerwuaru pracowników i pośrednika w zatrudnianiu osób bezrobotnych – ocenia BIEC.
Potwierdza to także odwrócenie relacji między liczbą ofert pracy a odpływem z bezrobocia do zatrudnienia – obecnie to liczba osób podejmujących pracę przewyższa liczbę nowych ofert zgłaszanych do urzędów.
Zwolnienia maleją, ale przełomu brak
W kontekście medialnych doniesień o zwolnieniach grupowych BIEC studzi nastroje, powołując się na dane GUS.
Dane GUS wskazują, że liczba tych zwolnień od trzech miesięcy systematycznie maleje – podkreślają autorzy raportu.
Mimo to na rynku pracy wciąż nie widać wyraźnego impulsu, który mógłby trwale poprawić sytuację zatrudnieniową w najbliższym czasie.







































