REKLAMA

Zima na rynku pracy. Bezrobocie w Polsce wzrosło do 5,7 procent

Grudzień tradycyjnie jest miesiącem, w którym sytuacja na rynku pracy lekko się pogarsza. Dane za koniec 2025 roku ten schemat potwierdzają. Oficjalne statystyki GUS pokazują wzrost stopy bezrobocia oraz wyraźny spadek liczby ofert pracy, co dobrze tłumaczy grudniowy przyrost liczby osób zarejestrowanych w urzędach pracy.

stopa-bezrobocia-grudzien
REKLAMA

Stopa bezrobocia wzrosła w grudniu do 5,7 proc. z 5,6 proc. w listopadzie i z 5,1 proc. rok wcześniej. 5,7 proc. to najwyższy poziom od marca 2022 roku. Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy na koniec grudnia 2025 r. wyniosła 887,9 tys. osób. To oznacza wzrost w porównaniu z listopadem i potwierdza sezonowe pogorszenie sytuacji na rynku pracy pod koniec roku.

REKLAMA

Oficjalne dane GUS są niemal identyczne ze wstępnymi szacunkami Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 9 stycznia, które wskazywały na 888,6 tys. bezrobotnych. Różnice są symboliczne i nie zmieniają ogólnego obrazu sytuacji.

Taki ruch w górę nie jest zaskoczeniem. Grudzień niemal co roku przynosi wzrost bezrobocia – kończą się umowy czasowe, firmy zamykają rekrutacje, a część branż ogranicza aktywność do minimum.

Ofert pracy wyraźnie mniej niż miesiąc wcześniej

Spadek aktywności rekrutacyjnej bardzo wyraźnie widać w danych GUS dotyczących ofert pracy zgłaszanych do urzędów. W grudniu 2025 r. zgłoszono 20,8 tys. ofert pracy, podczas gdy w listopadzie było to 25,0 tys. Oznacza to spadek o ponad 4 tys. ofert w ciągu jednego miesiąca.

Liczba ofert pracy zgłoszonych przez prywatnych pracodawców spadła z 18,8 tys. w listopadzie do 15,4 tys. w grudniu.

Również stan ofert pracy na koniec miesiąca był wyraźnie niższy. Na koniec grudnia urzędy pracy dysponowały 25,9 tys. ofert, wobec 32,8 tys. miesiąc wcześniej. To kolejny sygnał, że grudzień był okresem wyraźnego „zamrożenia” rekrutacji.

Czytaj więcej w Bizblogu o sytuacji rynku pracy

Sezonowość, nie załamanie

Zestawienie tych danych prowadzi do jednego, dość jednoznacznego wniosku: grudniowe pogorszenie sytuacji na rynku pracy ma charakter sezonowy, a nie strukturalny.

Spadek liczby ofert pracy tłumaczy wzrost liczby bezrobotnych niemal punkt w punkt. Firmy ograniczają rekrutacje pod koniec roku, a część zatrudnionych traci pracę wraz z wygaśnięciem umów terminowych. To mechanizm znany z wcześniejszych lat i dobrze udokumentowany w statystykach.

Warto też podkreślić, że mimo grudniowego wzrostu bezrobocia poziom 5,7 proc. pozostaje niski na tle historycznym i nadal stawia Polskę w gronie krajów o relatywnie dobrej sytuacji na rynku pracy.

REKLAMA

Co dalej?

Styczeń i luty pokażą, czy mamy do czynienia wyłącznie z sezonowym odbiciem, czy też z początkiem dłuższego trendu. Kluczowe będą pierwsze dane pokazujące, czy wraz z nowym rokiem wraca aktywność firm i czy sektor prywatny ponownie zwiększa liczbę zgłaszanych ofert.

Na razie dane GUS nie sygnalizują gwałtownego pogorszenia kondycji rynku pracy. To raczej klasyczny, zimowy przestój, który statystyki notują niemal co roku.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-27T10:58:59+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T09:19:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-26T19:46:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-26T13:33:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-26T11:35:13+01:00
Aktualizacja: 2026-01-25T19:50:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-25T18:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-25T15:56:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-25T12:36:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T21:56:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T18:24:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T15:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T13:56:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T10:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T08:24:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA