Do poniedziałku 9 marca z Bliskiego Wschodu do Polski bezpiecznie przyleciało 8064 osób. To bilans 44 lotów zrealizowanych przez polskie służby i biura turystyczne. Choć część przestrzeni powietrznej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich została otwarta, linie operują w ograniczonym zakresie.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie powoduje poważne zakłócenia w ruchu lotniczym w regionie – zamknięcie przestrzeni powietrznej, odwołania lotów i zmiany tras stały się codziennością. W tej sytuacji tysiące turystów, w tym setki Polaków, musiały nagle zmienić plany i czekać na ewakuację.
Polacy bezpiecznie wracają z Bliskiego Wschodu
Do niedzieli 8 marca z Bliskiego Wschodu do Polski bezpiecznie przyleciało 8064 osób – to bilans 44 lotów zrealizowanych przez polskie służby i biura turystyczne. Emirates, Etihad Airways i flydubai wznawiają loty w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w ograniczonym zakresie, ale operowanie w przestrzeni powietrznej wciąż wymaga ostrożności.
Biuro Rainbow podało, że 1270 jego klientów przebywających w Omanie, ZEA i Jordanii w czasie ataków Izraela i USA na Iran, zostało sprowadzonych do Polski. Ostatnia grupa turystów z Dubaju wróciła w niedzielę wieczorem, zamykając proces repatriacyjny.
Priorytetem stało się dla nas zapewnienie naszym klientom przebywającym w Omanie, ZEA i Jordanii bezpieczeństwa oraz możliwie jak najszybsze sprowadzenie ich do Polski. – podkreślają przedstawiciele biura.
Ewakuacja odbywała się głównie drogą lotniczą, z Dubaju, Jordanii, Maskatu i Omanu.
Więcej o podróżach można przeczytać w tych tekstach:
Rainbow odwołał wyjazdy do Omanu, Jordanii i Dubaju. Wcześniej podobny krok podjęła Itaka, anulując wyjazdy do Omanu do 23 marca. Ponadto z oferty tego biura wycofane zostały wycieczki do 27 marca do Abu Dhabi, Dubaju, Sharjah i Dohy.
Dotyczy to również wszystkich kierunków dalekodystansowych, które mają przesiadki w tych portach lotniczych, m.in. Malediwy, Seszele, Australia, Indie, Filipiny, Bali, Chiny, Korea i Japonia. Wstrzymana została także sprzedaż wycieczek objazdowych z wylotem do 27 marca włącznie do ZEA, Omanu, Kataru, Jordanii, Filipin, na Seszele, do Indonezji, Malezji, Wietnamu, Nepalu, Australii, Nowej Zelandii, Singapuru i RPA.
Loty częściowo wznawiane, ale trzeba liczyć się z tymczasowymi zamknięciami
Część przestrzeni powietrznej na Bliskim Wschodzie została ponownie otwarta, jednak ataki rakietowe i dronów na duże miasta od Rijadu po Dubaj powodują kolejne okresowe zamknięcia - podaje FlightRadar24.
Serwis zaznacza, że w niedzielę 8 marca wzrosła aktywność Emirates, Air Arabia i flydubai, podczas gdy Etihad i Qatar wykonały mniej lotów niż dzień wcześniej. Linie lotnicze wciąż zmieniają trasy lub odwołują połączenia w zależności od dostępności korytarzy powietrznych i zagrożeń w przestrzeni powietrznej.
Z kolei Minister Sportu i Turystyki uruchomiło wypłaty z Turystycznego Funduszu Pomocowego dla osób, których wyjazdy do Bliskiego Wschodu zostały odwołane. Obejmuje on podróże w okresie od 28 lutego do 27 marca 2026 r.



















