REKLAMA

Demaskujemy polskich influencerów z Dubaju. Kto im dyktuje te rolki?

Zastanawialiście się, dlaczego oni tak masowo latają właśnie do Dubaju? Dlaczego ci, którzy tam utknęli, mówią niemal to samo, jednym głosem: jest bezpiecznie, a system THAAD jest super? Jednocześnie zwykli turyści tak się denerwują z powodu latających nad głową rakiet.

Demaskujemy polskich influencerów w Dubaju
REKLAMA

Nie zastanawia was, dlaczego w social mediach celebryci i influencerzy, którzy utknęli w Dubaju, uspokajają, mówią, że na miejscu jest bezpiecznie i że system obrony przeciwlotniczej ZEA działa i w ogóle to jest najlepszy system na świecie?

REKLAMA

Że te ich rolki, te wpisy, są niemal identyczne? 

A jednocześnie zwykli turyści w tym samym czasie publikują zupełnie inne nagrania - bardzo nerwowe, pełne narzekania, stresu. Wściekają się, że chcieli jakiejś pomocy, trochę panikują, a jedyne, na co mogli liczyć, to rada, żeby trzymać się z daleka od okien?

Ta linia podziału pomiędzy zwykłymi turystami a influencerami bynajmniej nie trzymającymi się z dala od okien, ale leżącymi nad basenem, jest bardzo wyraźna.

Skąd Miss Polski zna THAAD?

Albo nie zastanawiało was, skąd była Miss Polonia Marcelina Zawadzka, która od niedawna mieszka w Dubaju (choć właśnie chyba przyleciała do Polski) wie, że:

ZEA posiadają jeden z najnowocześniejszych warstwowych systemów obrony przeciwrakietowej na świecie – absolutnie najlepszy, jaki można kupić: THAAD – złoty standard w obronie przed rakietami balistycznymi dużej wysokości. ZEA były pierwszym krajem poza Stanami Zjednoczonymi, który go nabył – jak napisała w social mediach.

To bardzo profesjonalne stwierdzenia. Ja się nie czepiam wcale, że jak ładna to mu być głupia. Absolutnie nie musi. Ale zwykły człowiek takich rzeczy nie wie, że to „warstwowy” system obrony.

Może chciała zabłysnąć, więc wygooglowała? Może. Ale dokładnie to samo mówią w rolkach inni celebryci, na każdym kroku podkreślając, że owszem, słyszą huki, ale jest bezpiecznie, bo system antyrakietowy, który ma ZEA, działa i jest bardzo dobry.

No właśnie… Nie mam to dowodów, ale dam sobie rękę uciąć, że celebryci nie mówią tego sami z siebie, ale powtarzają przekaz dnia serwowany im przez rząd Emiratów, który bardzo dużo zainwestował w swój wizerunek raju dla turystów i bardzo nie chciałby go teraz zepsuć. 

Więcej wiadomości na temat podróży można przeczytać poniżej:

Niewykluczone, że na tym uspokajająco-wojennym kontencie jeszcze zarabiają, ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że Dubaj to nie jest zwykłe miasto. Dubaj to stan umysłu. Dubaj to przemysł.

Celebryta wszystko może mieć za darmo

Wiecie, że w Dubaju działają rządowe programy wspierania influencerów? Tak, rządowe, to znaczy, że rząd wykłada publiczne pieniądze z budżetu, żeby wspierać influencerów i to nie tylko własnych, ale żeby ściągać ich z różnych części świata do siebie. 

Jednym takich programów rządowych jest Creators HQ, którego zadaniem jest przyciąganie influencerów z całego świata (docelowo 10 tys.), organizowanie im miło czasu, żeby ci publikowali ekstra rolki i stawali się żywą reklamą Dubaju. W 2025 r. rząd przeznaczył na ten program ponad 40 mln dol.

Są też w Dubaju aplikacje dedykowane wyłącznie influencerom. Najpopularniejszą jest BuzzBee, która służy do tego, że influencer może w niej umawiać się na bartery z restauracjami, hotelami, spa itd. Rezerwujesz kolację w restauracji, a w zamian do razu masz postawione warunki, że zjesz za darmo, jak opublikujesz rolkę w SM z tej kolacji albo zdjęcie. Prosty deal. A ciekawe jest to, że takie dale są dostępne dla osób, które na swoich profilach w social mediach mają min. 5 tys. obserwujących, a więc próg wejścia, żeby czerpać korzyści jako influencer, jest bardzo niski.

Popularnym narzędziem jest też platforma Collabstr, która wymaga od influencera jeszcze mniej zachodu - to nie influencer szuka sobie okazji do wymiany usług, ale wystawia tam swój profil i czeka, aż to zlecenia znajda jego.

Takich narzędzi w Dubaju jest znacznie więcej. I to właśnie wyjaśnia, dlaczego celebryci i influencerzy tak masowo latają ciągle właśnie do Dubaju i dlaczego wielu z nich się tam przeprowadza.

Nie chodzi tylko o podatki, które są zerowe, jeśli przeprowadzasz się tam na dłużej i to tam jest twoje centrum interesów życiowych - jak wyjaśnił to dokładnie Bezprawnik. To są dla celebrytów po prostu najtańsze wakacje - kupujesz tylko bilet lotniczy, a resztę możesz mieć za darmo - hotel, jedzenie rozrywki.

A jak jedziesz na dłużej niż wakacje i masz wystarczająco wielu obserwujących, to nie musisz szukać pracy, praca sama znajduje ciebie i nie trzeba się zbytnio starać, żeby zarabiać pieniądze.

REKLAMA

Jedyne co trzeba, to przymknąć oko na ograniczanie wolności słowa przez władze tego kraju i łamanie praw człowieka. Wiecie, że w lipcu 2024 r. w ZEA aresztowano 57 obywateli Bangladeszu, którzy pokojowo protestowali i to nie przeciw ZEA, ale w akcie solidarności ze współobywatelami swojego kraju?

3 z tych 57 osób skazano za to na dożywocie, pozostałych na 10-11 lat więzienia. Ostatecznie prezydent ZEA ich wszystkich ułaskawił, co nie zmienia faktu, że to nadal przerażająca historia.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-08T04:57:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T04:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T21:47:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T20:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T15:16:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T13:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T08:07:47+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T22:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T20:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T18:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T16:05:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA