Polacy lądują w kraju. Szejkowie powoli wznawiają loty
Ponad 19 tys. lotów odwołanych w ciągu tygodnia – to bilans zakłóceń na głównych lotniskach Bliskiego Wschodu. Linie Emirates, Etihad Airways i flyballi częściowo wznawiają połączenia w rejonie Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a pierwsza grupa Polaków, którzy utknęli w regionie, wojskowymi samolotami bezpiecznie wróciła do kraju.

Linie z Bliskiego Wschodu i rejonu Zatoki Perskiej wznawiają loty, choć na razie częściowo. W piątek połączenia w okrojonym zakresie wznowiły m.in. linie Emirates i Etihad Airways. Samoloty Emitares polecą do 82 miejsc, na razie do odwołania. Etihad zapowiedziały ponowne uruchomienie 70 kierunków, m.in. do Londynu, Paryża i Frankfurtu i Warszawy. Połączenia wznowi też flydubai.
Częściowy powrót lotów
Z kolei Polskie Linie Lotnicze LOT anulowały loty do Dubaju (do 6 marca), Rijadu (do 8 marca), Tel Awiwu (do 18 marca). Wizzair anulował połączenia Jordanii, Izraela i Zjednoczonych Emiratów Arabskich (do 15 marca).
Skutki są dotkliwe. Według danych Flightradar24 w ciągu siedmiu dni, od 28 lutego do 6 marca, na siedmiu głównych lotniskach Bliskiego Wschodu odwołano łącznie ponad 19 tys. lotów. Lotniska te znajdują się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze, Kuwejcie i Bahrajnie.
Więcej wiadomości na temat podróży można przeczytać poniżej:
O tym, że sytuacja daleka jest jeszcze od normalności przekonała się Francja. Samolot Air France wyczarterowany przez rząd w celu odebrania rodaków w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w czwartek wieczorem zmuszony był zawrócić. Powód? Ostrzału rakietowy w tym rejonie.
Sytuacja ta odzwierciedla niestabilność regionu i złożoność operacji repatriacyjnych. Zdajemy sobie sprawę z uzasadnionych oczekiwań naszych rodaków na miejscu, jednak ich powrót może nastąpić jedynie przy zapewnieniu warunków bezpieczeństwa – zaznaczył Philippe Tabaro, francuski minister sportu.
Pierwsza grupa Polaków sprowadzona do kraju
W piątek do Warszawy wojskowymi samolotami przyleciała grupa 109 Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Zostali ewakuowani z Omanu w ramach transportu medycznego.
Wyruszyli wczoraj o 5.40, a przylecieli dziś po 03.00 – podało MSZ. - Z Dubaju przejechali autokarami do Maskatu w Omanie, skąd w ramach transportu medycznego wrócili dwoma samolotami Sił Powietrznych. Wszystko odbyło się pod niezawodną opieką pracowników Ambasady RP w Abu Zabi i Ambasady RP w Arabii Saudyjskiej, przy wparciu Dowództwa Operacyjnego RSZ oraz władz ZEA i Omanu.
Pomoc Polakom będzie kontynuowana. Jak zapowiedział na antenie RMF24 Wiesław Szczepański, wiceminister Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w pierwszej kolejności wracają osoby w złym stanie zdrowia i rodziny z dziećmi.
Samoloty po rodaków wysłała też Wielka Brytania. W piątek rano samolot z Omanu wylądował na lotnisku Stansted w Londynie.



















