Odkryto gigantyczne złoże. Możemy zmniejszyć uzależnienie od Chin
W Norwegii odkryto ogromne złoże metali ziem rzadkich. To surowce potrzebne do produkcji samochodów elektrycznych czy turbin wiatrowych. Wydobycie ma ruszyć w najbliższych latach i może zmniejszyć zależność Europy od dostaw z Chin.

To odkrycie może ograniczyć uzależnienie Europy od Chin. W Norwegii ogłoszono znaczące zwiększenie szacunków zasobów metali ziem rzadkich w złożu Fensfeltet w regionie Telemark na południu kraju. Norweski Instytut Geologiczny oraz firma Rare Earths Norway poinformowały, że złoże może zawierać około 15,9 mln ton tlenków tych metali. To największe potwierdzone złoże tego typu w Europie kontynentalnej.
Metale ziem rzadkich w Norwegii
Nowe dane oznaczają duży wzrost w porównaniu z wcześniejszymi szacunkami. Jeszcze w 2024 r. oceniano zasoby Fensfeltet na około 8,8 mln ton. Po dodatkowych badaniach i odwiertach wykonanych w 2025 roku liczba ta wzrosła o około 81 proc. Odkrycie znajduje się około 150 km na południowy zachód od Oslo i może stać się jednym z najważniejszych projektów surowcowych w regionie.
Czym są metale ziem rzadkich? Tak określa się grupę 17 pierwiastków chemicznych wykorzystywanych w nowoczesnych technologiach. Choć nie są szczególnie rzadkie w skorupie ziemskiej, trudno je wydobyć w czystej postaci. Są niezbędne do produkcji smartfonów, komputerów, silników samochodów elektrycznych czy turbin wiatrowych. Problem polega na tym, że Chiny kontrolują dwie trzeci wydobycia i nawet 90 proc. ich rafinacji. Co gorsza, w ostatnim czasie Pekin używa tej karty do szantażowania krajów Zachodu.
Norweski Instytut Geologiczny informuje, że około 19 proc. zasobów norweskiego złoża stanowią neodym i prazeodym. Te pierwiastki wykorzystuje się do produkcji bardzo silnych magnesów stosowanych w silnikach elektrycznych i generatorach turbin wiatrowych. W praktyce oznacza to, że surowce z Telemarku mogą odegrać ważną rolę w rozwoju energetyki odnawialnej i elektromobilności w Europie.
Czytaj więcej o biznesie w Chinach:
Złoże zawiera też znaczne ilości toru. Ten pierwiastek jest radioaktywny i jest rozważany jako paliwo dla nowej generacji reaktorów jądrowych. W lutym podpisano nawet list intencyjny dotyczący współpracy przy jego wykorzystaniu z firmą Copenhagen Atomics. W przyszłości tor z Norwegii mógłby stać się dodatkowym źródłem paliwa energetycznego.
800 ton rocznie
Projekt rozwija firma Rare Earths Norway. Według planów wydobycie ma rozpocząć się pod koniec 2030 roku. Dwa lata później produkcja neodymu i prazeodymu mogłaby osiągnąć około 800 ton rocznie. Taka ilość odpowiadałaby jednak tylko około 5 proc. zapotrzebowania Unii Europejskiej na te metale.
Realizacja projektu wymaga jednak dużych inwestycji i spełnienia surowych norm środowiskowych. Norweskie koszty pracy są znacznie wyższe niż w Chinach, a przepisy dotyczące ochrony przyrody należą do najbardziej restrykcyjnych w Europie. Mimo to eksperci podkreślają, że stabilne i bezpieczne dostawy surowców mogą okazać się dla Europy ważniejsze niż ich najniższa cena.



















