Właściciele domów często nie wiedzą o ustawowym obowiązku wnoszenia corocznej opłaty za media umieszczone w pasie drogowym. Trzeba to opłacać samodzielnie do 15 stycznia, ale nie czekajcie na przypomnienie ze strony gminy, bo się nie doczekacie.

Wielu właścicieli domów jednorodzinnych nie ma pojęcia, że samo posiadanie przyłączy może wiązać się z coroczną opłatą na rzecz gminy. Chodzi o należność za urządzenia infrastruktury technicznej umieszczone w pasie drogowym. To obowiązkowa danina publiczna, ale trzeba o niej pamiętać, żeby nie narobić sobie kłopotów.
Kiedy trzeba płacić?
Obowiązek zapłaty pojawia się, gdy nawet tylko fragment przyłącza, taki jak rura, kabel czy skrzynka, znajduje się w gruncie należącym do zarządcy drogi. Nie ma znaczenia, że dom stoi na prywatnej działce. Jeśli element instalacji leży w pasie drogowym gminy, powiatu lub województwa, opłata istnieje i jest należna każdego roku.
Skrzynki gazowe czy energetyczne muszą znajdować się w linii ogrodzenia, by służby miały do nich dostęp bez wchodzenia na prywatną posesję. Jeżeli ogrodzenie pokrywa się z granicą pasa drogowego, skrzynka może częściowo wystawać w przestrzeń należącą do drogi. Czasem są to centymetry, których nikt nie zauważa przy odbiorze domu. To może jednak wystarczyć, by uznać, że urządzenie zajmuje pas drogowy i podlega corocznej opłacie.
Więcej wiadomości o podatku od nieruchomości
Jakie to opłaty? Ich wysokość zależy od uchwały rady gminy. Oblicza się ją poprzez przemnożenie powierzchni zajętej przez rzut poziomy urządzenia i stawki rocznej. Dla telekomunikacji limit to 20 zł za metr kwadratowy, a dla innych urządzeń maksymalnie 200 zł. Stawki różnią się lokalnie i bywają zaskakujące.
Cisza, ale tylko do pierwszej kontroli
Kluczowe jest to, że decyzja w tej sprawie wydawana jest tylko raz, przy zezwoleniu na umieszczenie urządzenia. To w niej wskazana jest opłata roczna. Trzeba pamiętać, że gmina nie ma obowiązku wysyłania faktur, listów ani maili. Do 15 stycznia każdego roku trzeba zapłacić samodzielnie, pamiętając o decyzji sprzed lat.
Jeśli ktoś o tym zapomni, nie dzieje się nic aż do momentu kontroli. Dopiero wtedy gmina wysyła pismo z informacją, że opłata nie została wniesiona i że należą się też odsetki ustawowe. Dla wielu osób to pierwszy moment, gdy w ogóle dowiadują się o istnieniu takiego obowiązku.
Warto jednak pamiętać, że nie zawsze płatnikiem jest właściciel domu, bo opłatę ponosi właściciel urządzenia. Jeżeli przyłącze należy do zakładu energetycznego lub gazowni, to one regulują należność. W praktyce jednak przy domach jednorodzinnych przyłącza często są własnością inwestora, który często nieświadomie staje się dłużnikiem gminy.







































