REKLAMA

Cztery lata na zmianę energetyki. Rząd pokazał plan transformacji

Ministerstwo Energii opublikowało projekt Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 roku z perspektywą do roku 2040 (KPEiK). Eksperci zwracają uwagę, że rząd tym dokumentem, który jest fundamentem dla naszej transformacji energetycznej, chce złapać dwie sroki za jeden ogon.

kpeik transformacja energetyczna
REKLAMA

Polska jako jedyny kraj UE nie przekazała jeszcze Komisji Europejskiej finalnej wersji KPEiK. Ale teraz ma się to zmienić. Ministerstwo Energii po publikacji dokumentu i planowanym przyjęciu go przez komitet ekonomiczny, potem przez rząd, planuje wysłać drogowskaz naszej transformacji energetycznej do Brukseli w styczniu lub w lutym 2026 r. 

To dokument, który porządkuje kierunek prowadzonej przez Polskę transformacji energetycznej i przekazuje rynkowi jasny sygnał dotyczący stabilności tego procesu. Wiemy, dokąd zmierzamy i wiemy, w jakim tempie chcemy pokonać tę drogę - przekonuje Miłosz Motyka, minister energii.

REKLAMA

Transformacja energetyczna w dwóch scenariuszach

Tak jak wcześniejsze wersje KPEiK, tak i ta właśnie opublikowana przez Ministerstwo Energii, zakłada dwa scenariusze dla naszej transformacji energetycznej: zrównoważony (WEM) i ambitny (WAM). Pierwszy oparty jest na funkcjonujących instrumentach prawnych i inwestycyjnych, a drugi zakłada dodatkowe działania przyśpieszające transformację energetyczną, umożliwia również realizację części zobowiązań pakietu Fit for 55.

Scenariusz WEM zakłada, że udział OZE w produkcji energii elektrycznej osiągnie 51,6 proc. do 2030 r. Emisje zaś gazów cieplarnianych mają spaść o 43 proc. do końca obecnej dekady i o 61 proc. do 2040 r. Przy okazji KPEiK ma też ograniczyć ubóstwo energetyczne. Do 2040 r. odsetek gospodarstw wydających ponad 10 proc. dochodów na energię ma spaść w scenariuszu WEM o 30 proc. Liczba z kolei tych, których dochody po opłaceniu rachunków za energię są poniżej minimum socjalnego zmniejszy się o 31 proc.

W bardziej ambitnym scenariuszu WAM udział OZE w naszym miksie energetycznym ma być na poziomie 53,2 proc. do 2030 r. W tym czasie emisje gazów cieplarnianych mają być zredukowane o 53 proc., a do 2040 r. - o 75 proc. Tych gospodarstw, które wydają więcej niż 10 proc. swoich dochodów na energię ma być do 2040 r. w takim scenariuszu mniej o 55 proc. Odsetek zaś tych, którzy po opłaceniu rachunków za energię mają dochody poniżej minimum socjalnego, ma się zmniejszyć o 52 proc.

Transformacja energetyczna nie jest celem samym w sobie – jej miarą są korzyści dla ludzi i gospodarki. Dzięki KPEiK tworzymy warunki do obniżania kosztów energii, wzmacniania konkurencyjności polskiego przemysłu i stabilizacji rachunków gospodarstw domowych - zapewnia Konrad Wojnarowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii.

Rząd preferuje mniej ambitne podejście

Zgodnie ze zrównoważonym scenariuszem WEM do 2040 r. główne skrzypce w naszym miksie energetycznym, z udziałem na poziomie 49 proc., ma grać fotowoltaika. Za nią energetyka wiatrowa: 20,4 proc. z turbin zlokalizowanych na lądzie i 11,8 proc. z tych na morzu. Źródła jądrowej (elektrownia jądrowa + mniejsze reaktory SMR) mają zająć 4,9 proc., tego tortu, a węgiel kamienny - 6,4 proc. 

Więcej o transformacji energetycznej przeczytasz w Bizblog:

Jak ten układ sił wygląda w scenariuszu ambitnym WAM? W tak zorganizowanej transformacji energetycznej udział fotowoltaiki spada do 43 proc. Lądowe wiatraki wtedy odpowiadają za 28,8 proc. naszego miksu energetycznego, a 16,1 proc. należy do turbin morskich. Energetyka jądrowa dodaje 5,9 proc., a węgiel kamienny 4,6 proc. Jednocześnie roczne zapotrzebowanie na węgiel kamienny do 2030 r. - względem 2020 r. - ma spaść w scenariuszu WEM do 28,4 mln t i do 19,4 mln ton w scenariuszu WAM.

Do Komisji Europejskiej będziemy przesyłać oba scenariusze, ale scenariusz zrównoważony jest preferowany - informuje Wojciech Wrochna, wiceminister energii.

Górnicze wsparcie i gazowe przeinwestowanie

Co na taki KPEiK mówią eksperci? Przede wszystkim cieszą się, że koniec końców powstała finalna wersja dokumentu. Dla znawców tematu z Forum Energii kluczowy wniosek jest jeden: Polska w ten sposób zmierza w kierunku transformacji energetycznej opartej na rozwoju odnawialnych źródeł energii i energetyki jądrowej, co zwiększa szanse osiągnięcia celu neutralności klimatycznej do 2050 r. Ale przy okazji zwracają uwagę też na niebezpieczeństwa.

Bardzo istotne jest, aby Polska nie przeinwestowała w moce gazowe. Trzeba pamiętać, że gaz jest paliwem importowanym i z dużą zmiennością cen. W połączeniu z niestabilną sytuacją geopolityczną, naraża to naszą gospodarkę na dużą ekspozycję kryzysów międzynarodowych - twierdzi Forum Energii.

REKLAMA

Największe kontrowersje w zaktualizowanym KPEiK mają dotyczyć deklaracji rządu w sprawie wyboru mniej ambitnego scenariusza. Jak przekonują eksperci z Forum Energii: w celu utrzymania wsparcia dla górnictwa do 2049 r. Przypomnijmy, że takie rozwiązane zakłada podpisana w maju 2021 r. umowa społeczna między rządem a górnikami. Teraz padają zarzuty, że to porozumienie zawarto bez oceny skutków regulacji dla całego społeczeństwa. Tym samum jest całkowicie oderwane od realiów technicznych, a także ekonomicznych kopalń i elektrowni.

Pozostawienie umowy społecznej w niezmienionej formie naraża państwo na straty i spowolniony rozwój, a przede wszystkim na chaotyczny przebieg procesu transformacji. W konsekwencji istnieje ryzyko niedotrzymania zobowiązania wobec górników i regionów, a koszty zaniedbań zapłaci całe społeczeństwo - uważa Forum Energii.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-01T19:32:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T07:43:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T20:17:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T17:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T05:45:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T19:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T14:42:27+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T14:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T11:45:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA