Nie-Czyste Powietrze. Popularny program jak piramida finansowa
To nie jest klasyczna piramida finansowa ani schemat Ponziego. W Czystym Powietrzu nie chodzi o oszustwo inwestycyjne, lecz o mechanizm, który w praktyce rujnuje po kolei wszystkich uczestników programu – beneficjentów i uczciwych wykonawców – zostawiając państwo poza kręgiem finansowych konsekwencji.

Już pal licho kiepskie statystyki programu Czyste Powietrze. Ale jednego zlekceważyć się nie da. Chodzi o zaległe pieniądze. Wielu wykonawcom zagląda bankructwo w oczy, a beneficjenci muszą brać nowe kredyty, które ich rujnują.
Beneficjenci podkreślają, że dochodzone kwoty przekraczają ich możliwości. Ich poczucie krzywdy i niesprawiedliwości pogłębia fakt, iż Program był szeroko promowany. Wywoływało to wrażenie opłacalności i bezpieczeństwa całego przedsięwzięcia - czytamy w stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich.
Czyste Powietrze: będzie protest wykonawców
Swoje coraz większe problemy finansowe akcentują też wykonawcy, ci uczciwi. Przecież w połowie stycznia br. wartość wniosków z przekroczonym terminem rozpatrzenia wynosiła już ok. 1,2 mld zł. Przez takie zatory płatnicze beneficjenci programu nie mogą zapłacić wykonawcom, a ci albo dokładają z własnej kieszeni (jak ich na to stać), albo wstrzymują prace i kółko się zamyka. Dlatego pod siedzibą MKiŚ organizowany będzie 12 lutego kolejny protest.
Chcemy pokazać, że cały system nie działa. Poszkodowani są nie tylko wykonawcy, którzy nie dostają pieniędzy na czas, ale także beneficjenci. Wojewódzkie fundusze wysyłają im wezwania komornicze do zwrotu zaliczek, których ci ludzie nigdy nawet nie widzieli - mówi w rozmowie z Dziennikiem Gazeta Prawną Karol Łobaczewski, prezes spółki Słoneczny Doradca, ze Stowarzyszenia Czystego Powietrza i Energii.
Więcej o Czystym Powietrzu przeczytasz w Bizblog:
Stowarzyszenie podkreśla, że właśnie przez brak wypłat dla wykonawców i też przez niewydolny system beneficjenci dostają upomnienia z wojewódzkich funduszy z nakazami spłaty nawet 50–60 tys. zł.
Pytamy wprost: czy Paulina Hennig-Kloska (ministra środowiska i klimatu - red.) w końcu zapanuje nad chaosem w programie, czy też – jeśli nie potrafi go naprawić – powinna podać się do dymisji? To nie statystyki. To ludzkie dramaty - pisze Stowarzyszenie w social mediach.
Nowe przepisy wycelowane w nieuczciwych wykonawców
Co na to resort klimatu i środowiska? Nic. Tam niezmiennie obowiązuje wyłącznie propaganda sukcesu. Dlatego jest tylko jeden przekaz, ze strony NFOŚiGW też: program Czyste Powietrze to wyłącznie pasmo sukcesów. Koniec i kropka. Z kolei w odpowiedzi na zapytanie RPO czytamy o oczekiwaniu społecznym aby osoby działające w dobrej wierze, a pokrzywdzone przez nierzetelnych wykonawców, nie ponosiły negatywnych skutków cudzych działań.
Analiza zgłoszeń oraz kontrole przeprowadzone przez NFOŚiGW oraz WFOŚiGW wskazują, że część wykonawców realizujących przedsięwzięcia w ramach Programu mogła działać na szkodę beneficjentów. Wykonawcy składali wnioski w imieniu beneficjentów, poświadczając nieprawdę, a także dopuszczali się oszustw, wyłudzeń oraz fałszowania dokumentów - czytamy w piśmie sygnowanym przez Krzysztofa Bolestę, wiceministra klimatu i środowiska.
Jednocześnie MKiŚ przypomina, że każdorazowo stroną umowy o dofinansowanie jest WFOŚiGW oraz beneficjent – osoba fizyczna, która realizuje przedsięwzięcie w swojej nieruchomości. Wykonawca nie jest stroną tej umowy. Wykonawca działa na podstawie umowy cywilnoprawnej z beneficjentem. Mowa jest też o rozwiązaniach legislacyjnych. Chodzi o projekt ustawy o pomocy beneficjentom - osobom fizycznym poszkodowanym w programie Czyste Powietrze. Nowe przepisy prawa zakładają m.in. wprowadzenie mechanizmu umożliwiającego dochodzenie należności bezpośrednio od wykonawców.
W przypadku gdy brak wykonania prac objętych umową wynika wyłącznie z z nieuczciwego działania wykonawcy (pobranie zaliczki i niewykonanie prac) - czytamy w tych regulacjach.
Z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów wynika, że planowane przyjęcie tego projektu jest na I kwartał 2026 r. Rząd więc ma na to jeszcze nie więcej niż 2 miesiące.







































