Chaos w Czystym Powietrzu. Państwo zostawiło ludzi na lodzie
Dramat beneficjentów narasta. Kłopotami programu Czyste Powietrze zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich, a w wykazie prac legislacyjnych rządu znalazł się projekt ustawy, który zakłada pomoc poszkodowanym przez ten system dopłat. Ale czy to w czymkolwiek pomoże?

Nie jest dobrze z programem Czyste Powietrze. Kiedyś liczba tygodniowych wniosków między 4 a 6 tys. nikogo specjalnie nie dziwiła. Właśnie w ten sposób w 2023 r. złożono w sumie blisko 199 tys. wniosków, a w 2024 r. - prawie 202 tys. W tym roku o takim wyniku możemy zapomnieć. Do sierpnia br., jak wylicza Barometr Programu Czyste Powietrze od Polskiego Alarmu Smogowego, tych wniosków było raptem niecałe 24 tys. Biorąc zaś pod uwagę liczbę tygodniowych wniosków realnie można liczyć na koniec roku na ok. 50 tys. Czyli mniej niż w pierwszym, pełnym roku funkcjonowania tego programu: w 2019 r. łącznie było 68832 wniosków. Niestety, z zaufaniem Polaków do tego systemu dopłat do wymiany węglowych kopciuchów jest coraz gorzej. W okresie od 29 listopada do 12 grudnia tych wniosków było raptem 997. Niecały tysiąc w dwa tygodnie.
Wyobraźcie sobie, że kupiliście obligacje skarbu państwa, a w momencie wykupu słyszycie, że to jeszcze wy musicie dopłacić, albo nic nie odzyskacie. Bandytyzm? Absurd? Tak dokładnie wygląda sytuacja beneficjentów i wykonawców w Czystym Powietrzu - komentuje w serwisie X Bartłomiej Orzeł, ekonomista, były pełnomocnik premiera Mateusza Morawieckiego ds. Czystego Powietrza.
Czyste Powietrze: czyli RPO pisze do ministerstwa
Pokrzywdzeni w programie Czyste Powietrze zaczęli na tyle często pukać do drzwi Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, że ten w końcu skierował w tej sprawie pismo do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w którym zwraca uwagę, że beneficjenci nie rozumieją, dlaczego mają ponosić koszty błędów osób trzecich.
Zostają z cudzym długiem i bez oczekiwanej inwestycji poprawiającej warunki mieszkaniowe. W szczególnie trudnym położeniu stawia to osoby starsze i schorowane, dla których zapewnienie optymalnego ciepła w domu wiąże się z wyrzeczeniami budżetowymi (np. rezygnacją z wykupu leków na rzecz paliwa do tzw. „kopciucha” ) oraz rodziny z małymi dziećmi, naturalnie podatnymi na infekcje układu oddechowego podczas chłodnych pór roku - czytamy w liście RPO do MKiŚ.
Biuro RPO przy tej okazji wskazują na największe bolączki programu Czyste Powietrze, czyli: wymóg posiadania prawa własności domu od minimum 3 lat, nieterminowość działania NFOŚiGW, możliwość odebrania dofinansowania pomimo wcześniejszej akceptacji przedsięwzięcia oraz na niewystarczającą ochronę prawną interesów adresatów programu.
Zwracam się do Pani Minister z uprzejmą prośbą o analizę zasygnalizowanych w niniejszym piśmie problemów i odniesienie się do zgłoszonych w nim zastrzeżeń. Będę przy tym zobowiązany za przedstawienie aktualnego stanowiska w przedmiocie możliwości objęcia procedury udzielania dofinansowań z oferty Funduszu reżimowi administracyjno-prawnemu - czytamy w piśmie sygnowanym przez Marcina Wiącka, Rzecznika Praw Obywatelskich.
Rząd dla pokrzywdzonych beneficjentów przygotował ustawę
Chociaż Ministerstwo Klimatu i Środowiska na czele ze swoją szefową Pauliną Hennig-Kloską cały czas przekonuje, że program Czyste Powietrze ma się znakomicie, to skala zgłaszanych nieprawidłowości zrobiła swoje. W efekcie w wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt ustawy o pomocy beneficjentom - osobom fizycznym, poszkodowanym w związku z realizacją programu Czyste Powietrze.
Zdiagnozowane problemy wymagają podjęcia działań legislacyjnych i nie jest możliwe osiągnięcie wskazanych celów za pomocą innych środków niż projektowana ustawa - przekonują twórcy nowych regulacji.
A co one zakładają? Możliwe ma być zawieszenie obowiązków dotyczących należności beneficjentów. Mowa jest też o wprowadzeniu mechanizmu umożliwiającego dochodzenie należności bezpośrednio od wykonawców, a także o umożliwieniu zarówno NFOŚiGW, jak i wojewódzkim funduszom udzielania ulg w spłacie należności cywilnoprawnych. Resort klimatu i środowiska zakłada przyjęcie tych przepisów prawa przez rząd w pierwszym kwartale 2026 r.
Smog w Polsce ma się cały czas znakomicie
Kłopoty programu Czyste Powietrze i katastrofalny poziom zaufania Polaków do tego systemu dopłat oznacza też jeszcze jedno: zawieszoną na kołku walkę ze smogiem. Doskonale widać to teraz, kiedy temperatura spada poniżej zera i zaczynają przez to pracować domowe piece. W efekcie zaczyna nas dusić brudne powietrze. Jak donosi SMOG N.E.W.S. w serwisie X, w Warszawie 13 grudnia normy dla pyłów zawieszonych PM2.5 przekroczone były o 1334 proc. (201 µg/m sześc.), a te dla pyłów PM10 - o 601 proc. (271 µg/m sześc.).
Więcej o Czystym Powietrzu przeczytasz w Bizblog:
Z kolei 15 grudnia w Sułkowicach (woj. małopolskie) normy dla pyłów PM2.5 przekroczono o 1841 proc. (277 µg/m sześc.), a dla pyłów PM10 - o 828 proc. (373 µg/m sześc.). Tego samego dnia w Legnicy (woj. dolnośląskie) normy dla PM2.5 były przekroczone o 1212 proc. (182 µg/m sześc.). 16 grudnia w Aleksandrowie Kujawskim (woj. kujawsko-pomorskie) przekroczenie norm dla PM2.5 było na poziomie 1571 proc. (236 µg/m sześc.), a dla PM10 wyniosło 745 proc. (335 µg/m sześc.).







































