Czyste Powietrze dogorywa. Przez ban na popularny zamiennik węgla
Z tygodniową liczbą wniosków w Czystym Powietrzu tak źle jak teraz nie było jeszcze nigdy, w ponad siedmioletniej historii programu. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest całkiem sporo, chociaż ostatnio o jednej z nich mówi się coraz głośniej.

Program Czyste Powietrze, po ponad czteromiesięcznej przerwie, zakończonej 31 marca br., miał wrócić naprawiony, pozbawiony dawnych błędów i silny, jak nigdy przedtem. Niestety, po blisko 8 miesiącach jest już pewne, że były to zapowiedzi bez jakichkolwiek podstaw i co gorsza: bez absolutnie żadnego związku z otaczającą nasz wszystkich rzeczywistością.
Przyczyn takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. Eksperci przy tej okazji wspominają m.in. o cały czas braku centralnego systemu informatycznego dla programu Czyste Powietrze, o wątpliwościach z listą ZUM, o wpadkach takich jak piece na biomasę z możliwością instalacji tzw. rusztu awaryjnego, czy o setkach urządzeń dopuszczonych do dofinansowania, które nie mają obowiązkowego wpisu do europejskiej bazy EPREL. Ostatnio jednak wśród powodów załamania się Czystego Powietrza wyraźnie na przód wysuwa się jeden, związany z gazem ziemnym.
Czyste Powietrze pod presją gazu ziemnego?
W drugim tygodniu listopada liczba wniosków składanych tygodniowo do programu Czyste Powietrze spadła do katastrofalnego poziomu 805. Na szczędźcie w tygodniu od 15 do 21 listopada tych wniosków było wyraźnie więcej: 1178. Do ideału jednak jeszcze bardzo daleka droga. W tym tempie wszak wymiana tych jeszcze ponad 2 mln węglowych kopciuchów, które zostały, zajmie nam jakieś 40 lat. Tymczasem program Czyste Powietrze, z budżetem w wysokości 103 mld zł, z czego do tej pory wypłacono ok. 18,8 mld zł dofinansowania, czyli ok. 18 proc.) miał sprawę załatwić do 2029 r.
Analizując liczbę tygodniowo składanych wniosków do programu Czyste Powietrze, łatwo spostrzec, że szczyt nastąpił od pierwszej dekady lipca do pierwszej dekady sierpnia. Wtedy i tylko wtedy liczba wniosków składanych w ciągu tygodnia przekraczała 2000, tegoroczny rekord padł w wakacje, gdy Polacy wystąpili o przyznanie 2365 dofinansowań. Jeszcze parę lat temu taki wynik traktowalibyśmy jak porażkę. Przecież w najlepszym czasie tych tygodniowych wniosków potrafiło być ponad 6 tys. Ale w tym roku to rekord, którego raczej już nie uda się pobić.

Co w takim razie takiego stało się na przełomie lipca i sierpnia, że byliśmy świadkami wyjątkowej - w skali obecnych 12 miesięcy - aktywności beneficjentów programu Czyste Powietrze? Tylko jedno: w połowie lipca wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej przeprowadziły specjalny nabór wniosków o dofinansowanie zakupu i montażu kotłów gazowych. Mimo, że o taką dotację można ubiegać się wyłącznie w związku z inwestycjami zrealizowanymi między 28 maja a 31 grudnia 2024 r. Przy budżecie tego naboru na poziomie 70 mln zł, szacuje się, że takie wsparcie trafi w sumie do ok. 3 tys. gospodarstw domowych.
Wnioski będzie można składać przez trzy miesiące od uruchomienia naboru lub do wyczerpania środków - czytamy na stronie programu Czyste Powietrze.
Straciła biomasa i pompy ciepła. Ale nie błękitne paliwo
Tak naprawdę ten dodatkowy nabór wniosków dla tych, którzy zainwestowali w gaz ziemny, był ostatnią okazją do wyszarpania z programu Czyste Powietrze jakichkolwiek pieniędzy na tego typu kotły. Bo od 1 stycznia 2025 r. - w związku z unijną dyrektywą budowlaną EPBD - finansowanie zakupu i instalacji kotłów gazowych nie jest już wspierane w programie Czyste Powietrze.
Więcej o Czystym Powietrzu przeczytasz w Bizblog:
Widać też wyraźnie, że już raptem po dwóch miesiącach od uruchomienia dodatkowego, gazowego naboru, liczba tygodniowo składanych wniosków do programu Czyste Powietrze runęła. Na początku października znaleźliśmy się pod tym względem już poniżej granicy 1500 i do tej pory nie potrafimy jej z powrotem przekroczyć. W połowie października tych wniosków było już mniej niż 1400, w listopadzie najpierw było ich mniej niż 1200, a w środku miesiąca spadliśmy nawet poniżej 900.
Jeżeli faktycznie największą w tym roku aktywność beneficjentów Czystego Powietrza powiązana jest wyłącznie z tym gazowym naborem, to znaczy, że z programem jest jeszcze gorzej niż myśleliśmy. Niestety, taki scenariusz sugeruje również wykaz wnioskowanych źródeł ciepła. W sierpniu br. gorszy wynik zanotowały zarówno kotły na biomasę (73 proc. względem 77 proc. w lipcu), ale też pompy ciepła (20 proc. w porównaniu do 22 proc. w lipcu). Zyskały tylko jedne urządzenia: kotły gazowe kondensacyjne z 0,4 proc. w lipcu do 6 proc. w sierpniu.







































