Bańka mieszkaniowa pękła w Szwecji i na razie nie widać szans na wzrost cen. Nie liczcie na to u nas
Ceny mieszkań w Szwecji w ostatnich miesiącach spadły już o 15 proc., co oznacza, że wyparowały praktycznie wszystkie wzrosty, jakie nastąpiły w ciągu ostatnich trzech lat po wybuchu pandemii koronawirusa. Choć wysokie stopy procentowe windujące koszty kredytów oraz inflacja zjadająca dużą część zarobków dotyka większości cywilizowanych krajów, to nigdzie nie przełożyło się to na tak gwałtowne procesy cenowe na rynku mieszkaniowym. Agencje nieruchomości nie spodziewają się odwrócenia tego trendu w dającej przewidzieć się przyszłości.
