Po latach walki z fiskusem o prawie 100 tys. zł zaległego podatku dochodowego mężczyzna wreszcie może świętować sukces. NSA stanął po jego stronie w sporze ze skarbówką. Niestety sprawa wcale się na tym nie kończy, ale szanse na wygraną podatnika znacznie wzrosły.

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, który z pewnością przyniósł ulgę podatnikowi, nad którym od dekady wisiał niczym topór olbrzymi podatek dochodowy. 9 kwietnia NSA wydał postanowienie w sprawie długotrwałej batalii mężczyzny z fiskusem o podatek dochodowy za 2015 rok. Choć wyrok NSA jest ostateczny, sama sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia.
Za to 100 tys. podatku dochodowego?
Początkiem sporu była decyzja urzędu skarbowego z 2017 r., w której naliczono mężczyźnie ponad 96 tys. zł podatku. Kwota ta dotyczyła objęcia udziałów w spółce w zamian za nieruchomość. Decyzja stała się ostateczna, bo nie została zaskarżona. Mężczyzna przekonywał później, że nic nie wiedział o jej wydaniu, co zaważyło na dalszym przebiegu sprawy.
Przez lata widmo zapłacenia ogromnej sumy podatku dochodowego nie znikało, a sprawy administracyjne potrafią się ciągnąć wręcz dekadami. Dopiero w 2022 r. zdecydował się wystąpić o wznowienie postępowania. Przedstawił faktury VAT oraz dokumenty bankowe potwierdzające poniesione wydatki, które – jego zdaniem – znacząco zmieniały obraz całej sprawy.
Więcej w Bizblog Spider's Web o podatkach:
Mężczyzna przekonywał, że poniesione nakłady i koszty kredytu stanowią koszty uzyskania przychodu. Ich uwzględnienie mogłoby wykazać brak dochodu do opodatkowania, a nawet stratę. Oznaczało to dla niego szansę na uchylenie obowiązku zapłaty ogromnej kwoty.
Skarbówka nie może ignorować ważnych dowodów
Najpierw skarbówka, a potem Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzuciły jego argumenty. Uznały, że przedstawione dokumenty nie są nowymi dowodami, ponieważ istniały już wcześniej. Tak rygorystyczne podejście przedłużyło spór, bo mężczyzna postanowił nie dawać za wygraną.
Przełom nastąpił dopiero przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Sąd uchylił wcześniejsze rozstrzygnięcia, wskazując, że organy podatkowe nie mogą ignorować istotnych dowodów. NSA nakazał też zwrot 1120 zł kosztów postępowania. Choć sprawa wraca do organów skarbowych, podatnik zyskał realną szansę na uchylenie zobowiązania podatkowego.



















