500 zł za trening w parach. Myślicie, że to oferta Anny Lewandowskiej? Nic z tego, to nowy pomysł skarbówki
Trening jest mentoringowy, nie siłowy. Urzędnicy nikomu płacić nie będą, to oni te pieniądze dostaną. Oczywiście tylko niektórzy, a dokładnie ci, którzy są doświadczeni i będą szkolić młodszych pracowników. Niektórzy wylewają wiadra pomyj na ten pomysł. A ja uważam, że to doskonały patent! Co jest złego w wykorzystaniu doświadczenia pracowników, tak by urząd stał się po prostu lepszy? Poza tym uważam, że możliwość dodatkowego zarobku dla części pracowników budżetówki, którzy najbardziej cierpią przez inflację, może oddalić nas od poważnego kryzysu w państwie.
