REKLAMA

Rząd patrzy tylko na Śląsk. Górnicy z Bogdanki zepchnięci na margines

Lubelski Węgiel „Bogdanka” to bezsprzecznie jedna z najefektywniejszych i cały czas rentowna kopalnia w Polsce. Tylko co z tego? Akurat ją, jak i cały region lubelski, Fundusz Sprawiedliwej Transformacji omija szerokim łukiem. Bo liczy się tylko Śląsk.

gornicy-z-bogdanki-twierdza-ze-rzad-patrzy-tylko-na-slask
REKLAMA

Bogdanka w pierwszym kwartale 2026 r. odnotowała stratę netto na poziomie 22,3 mln zł. Na te wyniki miała wpływ przede wszystkim niższa cena węgla, a także spadający popyt na węgiel energetyczny. Ale największa spółka węglowa w Europie, czyli Polska Grupa Górnicza (PGG) i tak taką stratę przyjęłaby z pocałowaniem w rękę. Przecież ubiegły rok PGG zamknęła z 5 mld zł na minusie. Rząd jednak na śląskie kopalnie patrzy cały czas łaskawym okiem i w 2025 r. dopłacił do nich ok. 8,5 mld zł. Lubelskie Zagłębie Węglowe jest jednym z kilku regionów, których nie objął Fundusz Sprawiedliwej Transformacji na lata 2021–2027. I lubelscy górnicy to coraz bardziej odczuwają.

Wbrew oficjalnej definicji sprawiedliwej transformacji, która mówi o „niepozostawianiu nikogo w tyle” – górnicy z Bogdanki czują się zepchnięci na margines i niesprawiedliwie traktowani względem Śląska - przekonuje Iwona Bojadżijewa, kierowniczka zespołu wsparcia sprawiedliwej transformacji w Fundacji Instrat i współautora raportu „Dziś kopalnia jest, jutro może nie być. Lubelscy górnicy o sobie, pracy, transformacji energetycznej i przyszłości”.

REKLAMA

Górnicy z Bogdanki: rząd patrzy tylko na Śląsk

Do Bogdanki rząd nie dopłaca ani złotówki. Mimo, że ewentualne zamknięcie kopalni - bez względu na moment, w którym to się wydarzy - może spowodować wielopoziomową stratę. A może to się stać szybciej niż ktokolwiek przypuszcza i szybciej niż wpisano to w umowę społeczną z górnikami z maja 2021 r., czyli w 2049 r. Dlaczego? Bo strategia Enei, spółki energetycznej z większościowym udziałem w Bogdance, zakłada odbiór zaledwie 2,3 mln ton węgla już w 2035 r., czyli poniżej progu rentowności kopalni.

Lubelscy górnicy stoją dziś przed pytaniami, na które nikt nie daje im odpowiedzi. Czy warto się przekwalifikować? Czy uda się dotrwać do emerytury? Jak będzie wyglądać ich region? - twierdzi Karolina Walat, współautorka raportu i analityczka w Fundacji Instrat.

REKLAMA

Jak zauważa raport Instrat: w powiecie łęczyńskim odsetek zatrudnienia w górnictwie jest drugi najwyższy w kraju (po powiecie grodzkim Jastrzębie-Zdrój) i wynosi aż 19,7 proc. Ale może się wydawać, że w Warszawie nikogo to nie obchodzi. Oczy rządzących skierowane są tylko na Śląsk, gdzie tamtejsi związkowcy co chwilę straszą pikietami i strajkami. 

Rząd tylko widzi Śląsk, Nie patrzą na nas jako na ludzi, którzy tutaj pracują, żyją, nie widzą tego, co się może wydarzyć później, jak nie będzie tej kopalni z tym regionem całym Tam (na Śląsku - red.) jest więcej osób, więcej wyborców - mówi jeden z górników, cytowany w raporcie Instrat.

REKLAMA

Osłony socjalne w nieokreślonej przyszłości

Te dysproporcje w traktowaniu górników z Bogdanki i ze Śląska doskonale widać w osłonach socjalnych. Nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego wskazuje na rozwiązania, z których w pierwszej kolejności (i to już mam miejsce) mogą skorzystać górnicy zatrudnieni w śląskich spółkach węglowych: PGG, PKW, Węglokoks i JSW. Pracownicy Bogdanki będą mogli skorzystać z nich w nieokreślonej przyszłości.

REKLAMA

Chodzi o urlopy górnicze, przysługujące górnikom dołowym i pracownikom zakładów mechanicznej przeróbki węgla, którym do emerytury zostało nie więcej niż - odpowiednio - pięć i cztery lata. Ich beneficjenci otrzymują 80 proc. dotychczasowego wynagrodzenia i mogą podejmować pracę poza górnictwem węgla. Druga osłona jest jednorazowa odprawa pieniężna w wysokości 170 tys. zł, od której nie trzeba odprowadzać podatku.

REKLAMA

Świadczenia powinny być analogiczne do tych, które otrzymują śląscy górnicy - zaznaczają górnicy z Bogdanki.

W pierwszej kolejności potrzebny jest plan

Autorzy raportu nie mają żadnych wątpliwości: żeby transformacja energetyczna na Lubelszczyźnie rzeczywiście była sprawiedliwa, to konieczne są działania na szczeblu lokalnym, regionalnym oraz krajowym. Dlatego władze samorządowe powinny jak najszybciej przygotować i przyjąć plan sprawiedliwej transformacji dla regionu, inspirując się rozwiązaniami z innych regionów węglowych.

Więcej o górnikach przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

REKLAMA

Z kolei rząd w porozumieniu z Eneą oraz Grupą Kapitałową Bogdanka powinien przedstawić wiarygodny harmonogram odchodzenia od węgla w Bogdance i zagwarantować regionowi dostęp do funduszy na sprawiedliwą transformację w ramach nowego budżetu UE 2028–34 oraz Funduszu Modernizacyjnego.

Rząd, agencje rządowe (ARP, PFR) oraz władze samorządowe powinny intensywnie zaangażować się w tworzenie nowych, jakościowych miejsc pracy w regionie oraz uruchomić programy przekwalifikowania i wsparcia zawodowego dla pracowników kopalni i sektorów zależnych od górnictwa - zaleca raport Instrat.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-03T13:53:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-03T12:24:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-03T08:20:26+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T18:31:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T15:27:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T10:11:29+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T08:37:29+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T07:31:45+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA