Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o obniżeniu stóp procentowych o 25 punktów bazowych. W efekcie główna stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego spadła z 4,00 proc. do 3,75 proc.

Decyzja zapadła w wyjątkowo trudnym momencie dla światowej gospodarki. W ostatnich dniach rynki finansowe żyją eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i rosnącymi cenami surowców energetycznych. Mimo ryzyka szoku podażowego RPP zdecydowała się na cięcie kosztu pieniądza.
Po decyzji Rady stopy procentowe NBP wynoszą:
- stopa referencyjna – 3,75 proc.
- stopa lombardowa – 4,25 proc.
- stopa depozytowa – 3,25 proc.
- stopa redyskontowa weksli – 3,80 proc.
Decyzja zgodna z oczekiwaniami rynku
Choć napięcia geopolityczne w ostatnich dniach podniosły niepewność, większość ekonomistów spodziewała się takiego ruchu.
Wojna na Bliskim Wschodzie skomplikowała zadanie RPP, ale ostatecznie nie powstrzymała władz monetarnych przed wznowieniem cięć – zauważa Bartosz Sawicki, analityk EXANTE.
Rynek finansowy wyceniał obniżkę o 25 punktów bazowych jeszcze przed eskalacją konfliktu w regionie. Według części ekonomistów marcowa decyzja była w praktyce przesądzona już wcześniej.
Konsensus jest w zasadzie jednomyślny, a rynek wycenia cięcie o 25 pb z 85 proc. prawdopodobieństwem – wskazywał przed decyzją Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.
Więcej wiadomości na temat stóp procentowych
Inflacja daje RPP przestrzeń do cięć
Najważniejszym argumentem za obniżką pozostaje spadająca inflacja. W styczniu dynamika cen w Polsce wyniosła 2,2 proc. rok do roku, czyli znalazła się poniżej celu inflacyjnego NBP wynoszącego 2,5 proc.
Jednocześnie presja popytowa w gospodarce wyraźnie słabnie. Spowalnia dynamika wynagrodzeń, a inflacja bazowa – napędzana dotąd przez sektor usług – również zaczęła wyhamowywać.
To daje Radzie Polityki Pieniężnej bardzo komfortowe pole manewru – ocenia Tomasz Gessner.
Bliski Wschód pozostaje ryzykiem
Decyzja RPP zapadła jednak w bardzo niepewnym otoczeniu globalnym. Atak na Iran i eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie wywołały silne ruchy na rynku surowców.
Cena ropy Brent zbliżyła się do 85 dolarów za baryłkę i jest w tym roku wyższa już o około 40 proc. Równocześnie wyraźnie wzrosły notowania europejskiego gazu ziemnego.
W warunkach gigantycznej niepewności dotyczącej rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie żaden bank centralny nie może pozwolić sobie na bagatelizowanie ryzyka wystąpienia silnych i trwałych szoków podażowych – podkreśla Bartosz Sawicki.
Cykl obniżek zbliża się do końca
Dzisiejsza decyzja wpisuje się w trwający od ubiegłego roku cykl łagodzenia polityki pieniężnej. Od maja 2025 r. stopy procentowe zostały obniżone łącznie o około 200 punktów bazowych.
Część ekonomistów uważa, że przestrzeń do dalszych cięć jest już ograniczona. W dużej mierze będzie ona zależeć od rozwoju sytuacji na rynkach surowców i wpływu konfliktu na Bliskim Wschodzie na inflację.



















