REKLAMA

Wciąż ryzykujemy w pracy. Oto najniebezpieczniejsze branże w Polsce

Liczba tragicznych wypadków w pracy spadła o jedną czwartą – wynika z najnowszych danych GUS. Choć rzadziej tracimy życie, ogólny wskaźnik wypadkowości nieznacznie wzrósł. Sprawdziliśmy, w których regionach i branżach o kontuzję najłatwiej oraz co jest największym zagrożeniem w pracy.

Wciąż ryzykujemy w pracy. Oto najniebezpieczniejsze branże w Polsce
REKLAMA

66 733 osób ucierpiało w Polsce w 2025 r. z powodu wypadków przy pracy – wynika z najnowszych informacji Głównego Urzędu Statystycznego. To wynik bardzo zbliżony do notowanego rok wcześniej, choć nieznacznie – o 267 osób, czyli 0,4 proc. – niższy. Większą poprawę widać w najtragiczniejszych statystykach: w wypadkach przy pracy życie straciło w ubiegłym roku w Polsce 189 osób wobec 245 rok wcześniej (spadek o prawie 23 proc.).

Mimo to tzw. wskaźnik wypadkowości, obrazujący liczbę wypadków na tysiąc pracujących, wzrósł w Polsce z 4,8 do 4,85.

REKLAMA

Wypadkowa mapa Polski

W rozkładzie terytorialnym pod względem liczby wypadków przy pracy prym wiodą Śląsk (10,1 tys.) , Mazowsze (8,7 tys.) i Wielkopolska (7,8 tys.), podobnie zresztą wygląda czołówka zestawienia województw pod względem wypadków śmiertelnych (odpowiednio: 30, 28, 27). Niestety, w 2025 r. w każdym z 16 województw ktoś stracił życie w pracy.

Najmniej poszkodowanych było natomiast w 2025 r. w Lubuskiem (1,6 tys.), na Podlasiu (1,7 tys.) i w Świętokrzyskiem (1,8 tys.).

Zupełnie inaczej wygląda jednak regionalna klasyfikacja pod względem wspomnianego wskaźnika wypadkowości; najniższy był w ubiegłym roku na Mazowszu i w Małopolsce, najwyższy zaś na Śląsku i Opolszczyźnie.

Górnicy na szczycie

Największe różnice w wypadkowych statystykach widać jednak nie w przekroju regionalnym, a sektorowym. Dane GUS potwierdzają, że w Polsce najbardziej niebezpieczną branżą jest górnictwo, gdzie na tysiąc pracujących wypadkowi uległo w 2025 r. prawie 16 osób. Dwucyfrowy wskaźnik wypadkowości dotyczył jeszcze dostarczania wody, gospodarowania ściekami i odpadami oraz rekultywacji. Najmniej narażeni na wypadki przy pracy byli natomiast pracujący w – notabene najlepiej płatnej – sekcji informacja i komunikacja, do której statystycy zaliczają m.in. programistów i innych speców od IT – wskaźnik 0,72 oznacza, że wypadkowi przy pracy uległa w tej grupie jedna osoba na 1 389 zatrudnionych.

Dane pokazują też najczęstsze przyczyny wypadków przy pracy w Polsce.

Dominującą grupą wydarzeń powodujących uraz było uderzenie w nieruchomy obiekt – czytamy w komunikacie GUS.

Co piąty wypadek spowodowany był natomiast bliskim spotkaniem z obiektem ruchomym, nieco częściej winnymi były ostre, twarde czy szorstkie powierzchnie używanych w pracy przedmiotów.

Za lwią część wypadków odpowiedzialni byli ludzie – najczęściej sami pracownicy, którzy zachowywali się „nieprawidłowo”, nie przestrzegali obowiązujących przepisów, procedur czy nie stosowali się do poleceń. Choć część winy ponoszą pracodawcy, którzy np. niewłaściwie pracę zorganizowali. Zdarzenia spowodowane niezależnie od pracownika i pracodawcy stanowiły w 2025 r. zaledwie 7,2 proc. wszystkich wypadków przy pracy w Polsce.

Najwięcej wypadków zdarzyło się w chwili, gdy pracownicy się przemieszczali. Znacznie rzadziej ulegały im osoby obsługujące maszyny czy posługujące się innymi narzędziami.

Czytaj też na Bizblog.pl:

Uważaj na ręce i nogi

Najbardziej narażone na urazy w pracy są kończyny – dane nie pozostawiają w tym zakresie wątpliwości. Uszkodzenia rąk i nóg stanowiły w prawie 79 proc. wszystkich urazów ciała doznanych przy pracy w ubiegłym roku. Co dziesiąte uszkodzenie dotyczyło głowy.

Powyższe informacje dotyczą prawie całej polskiej gospodarki narodowej, choć nie uwzględniają rolników indywidualnych. Dane na temat wypadków przy pracy w tej grupie zawodowej mają nieco inną konstrukcję (pochodzą z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego), ale nie pozostawiają wątpliwości co do ich przyczyn. Za połowę wypadków rolników odpowiada... upadek.

Miliony straconych dni

Wskutek wypadków przy pracy w 2025 r. pracownicy nie pojawili się w niej łącznie przez 2 354 734 dni. Na jednego poszkodowanego przypadło 35,4 dnia nieobecności w pracy.

REKLAMA

W całym ubiegłym roku na każdy tysiąc zatrudnionych w Polsce przypadło przeciętnie ponad 171 dni niezdolności do pracy – właśnie z powodu zaistniałych w niej wypadków.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-19T21:49:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T18:14:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-18T21:56:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-18T17:33:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA