Niedopuszczalnie wysokie stężenie metanolu w wielu płynach do spryskiwaczy. Taki jest efekt najnowszej kontroli przeprowadzonej przez Inspekcję Handlową. Producenci obiecali, że wycofają je z rynku i wprowadzą zmiany w ich składzie.

UOKiK poinformował o wynikach kontroli zimowych płynów do spryskiwaczy i odmrażaczy do szyb samochodowych. Podległa temu urzędowi Inspekcja Handlowa sprawdziła 50 partii takich produktów dostępnych dla kierowców. Badania miały pokazać, czy środki używane zimą są bezpieczne i spełniają normy. W siedmiu przypadkach wykryto nadmiar trującego etanolu.
Kontrola płynów do spryskiwaczy
Kontrola objęła 39 firm działających na całym polskim rynku. UOKiK wyjaśnia, że sprawdzano zarówno mniejsze sklepy detaliczne, jak i duże sieci handlowe. Do badań trafiły zimowe płyny do spryskiwaczy, odmrażacze oraz koncentraty. Analizy laboratoryjne przeprowadzili specjaliści z laboratorium UOKiK-u w Łodzi, którzy skupili się na wykrywaniu metanolu w składzie produktów.
Dlaczego nadmiar metanolu to taki problem? Jest to silna trucizna, dlatego jej obecność w chemii dostępnej dla konsumentów jest ściśle ograniczona przepisami. Zgodnie z przepisami jego stężenie nie może przekraczać 0,6 proc. Niestety w aż siedmiu z 50 badanych partii normy były przekroczone, stanowiąc zagrożenie dla zdrowia użytkowników.

Problem polega na tym, że to nie były symboliczne przekroczenia norm. W sześciu przypadkach stężenie metanolu było bardzo wysokie, przekraczając nawet 3 proc. Były to zarówno płyny do spryskiwaczy, jak i odmrażacze oraz koncentraty oferowane w różnych pojemnościach.
Czytaj w Bizblogu o greenwashingu:
Działania administracyjne
Jednym z zakwestionowanych produktów był także zimowy płyn do spryskiwaczy, w którym wykryto 0,69 proc. metanolu, czyli nieznacznie powyżej dopuszczalnej normy. UOKiK zwraca uwagę, że choć różnica wydaje się niewielka, przepisy w tej kwestii są jednoznaczne. Każde przekroczenie limitu oznacza, że produkt nie powinien znajdować się w sprzedaży i musi zostać wycofany z rynku.
Po wykryciu nieprawidłowości Inspekcja Handlowa podjęła działania administracyjne. Większość firm dobrowolnie wycofała zakwestionowane towary ze sprzedaży. W czterech przypadkach firmy muszą dokonać zwrotu kosztów badań laboratoryjnych, a kolejne postępowania są w toku. Informacje o naruszeniach trafiły także do Państwowej Inspekcji Sanitarnej.







































