Niedopuszczalną zawartość ołowiu w smartwatchach i słuchawkach bluetooth Made in China wykryła kontrola Inspekcji Handlowej. Część produktów została wycofana z rynku. Skontrolowano też ławki do ćwiczeń i okazało się, że niektóre z nich mogą nam zrobić krzywdę.

UOKiK opublikował wyniki kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Handlową, które objęły popularne gadżety elektroniczne oraz sprzęt do ćwiczeń siłowych. Sprawdzono laboratoryjnie smartwatche i słuchawki bezprzewodowe, a także ławki do ćwiczeń. To dość egzotyczne połączenie, ale UOKiK informuje o nich w jednym komunikacie.
Zagrożenie dla zdrowia
Wnioski z kontroli są niepokojące, bo w obu grupach wykryto produkty mogące stwarzać realne zagrożenie dla zdrowia. Wśród smartwatchy i słuchawek były to przede wszystkim słuchawki marek TD (dostępne w sklepach TeDi) oraz WEBSKI, wszystkie wyprodukowane w Chinach, w których wykryto przekroczenia norm ołowiu i inne uchybienia. W przypadku ławek do ćwiczeń najpoważniejsze wady konstrukcyjne dotyczyły zarówno sprzętu zagranicznego, jak ławka Corenght sprzedawana przez Decathlon, jak i polskich produktów firmy Marbo Ulkowski, których modele traciły stabilność pod obciążeniem.
Skontrolowano 30 modeli smartwatchy i słuchawek bezprzewodowych, które były sprzedawane w 21 sklepach. Oczywiście przytłaczająca większość tych gadżetów pochodziła z Chin. Przeprowadzono badania laboratoryjne pod kątem obecności niebezpiecznych substancji, takich jak ołów, oraz poprawność dokumentów i oznakowania CE, które ma potwierdzać spełnianie norm bezpieczeństwa.
UOKiK wskazuje, że aż w czterech modelach słuchawek wykryto przekroczenie dopuszczalnej zawartości ołowiu, czyli powyżej 1,5 g/kg przy normie wynoszącej 1 g/kg. To poważne uchybienie, bo ołów jest toksyczny i przy długotrwałym kontakcie może negatywnie wpływać na układ nerwowy, szczególnie u dzieci. Dodatkowo w kilku produktach brakowało oznakowania CE lub prawidłowej deklaracji zgodności.
Czytaj w Bizblogu o greenwashingu:
Jeśli chodzi o ławki do ćwiczeń, to kontrola objęła 9 modeli od 6 producentów z Polski, innych krajów unijnych oraz tych oraz tych spoza UE. Sprawdzano oznakowanie i bezpieczeństwo konstrukcji w badaniach laboratoryjnych. Niestety Każdy z badanych modeli został zakwestionowany, co oznacza, że nie spełniał w pełni obowiązujących wymagań.
Wady konstrukcyjne ławek do ćwiczeń
Najpoważniejszym problemem okazały się wady konstrukcyjne. Az w 5 z 9 modeli stwierdzono utratę stabilności podczas ćwiczeń lub przy obciążeniu, niestabilne podpory na sztangę oraz ryzyko zakleszczenia dłoni. UOKiK tłumaczy, że takie usterki mogą prowadzić do upadku ciężaru, urazów rąk, barków czy kręgosłupa, zwłaszcza podczas ćwiczeń z większym obciążeniem. Równie częste były błędy w oznakowaniu. W 7 modelach brakowało pełnych danych producenta, instrukcji po polsku lub jasnych ostrzeżeń.
Inspekcja skierowała wnioski o wszczęcie postępowań wobec 5 niebezpiecznych ławek i 4 modeli słuchawek z ołowiem, które zostaną wycofane ze sprzedaży. W lżejszych przypadkach, dotyczących tylko formalności, przedsiębiorcy mogli poprawić oznakowanie pod nadzorem. Kary za wprowadzenie niebezpiecznego produktu mogą sięgać nawet 1 mln zł.







































