Deweloperzy „są stygmatyzowani”, więc zadali pani minister cios prosto w serce
Czujemy się rozczarowani, że w oderwaniu od faktów jesteśmy stygmatyzowani – skarży się Maciej Wandzel, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich. To a propos donosów pani minister Pełczyńskiej-Nałęcz na deweloperów do UOKiK. Deweloperzy pokazują więc dane, po których komuś powinno się zrobić głupio.
Deweloperzy kuszą bonusami. Można przebierać w mieszkaniach do woli
Rabaty „nawet do 20 proc.”, darmowe miejsce postojowe czy 5 mkw. mieszkania za darmo. Popyt na mieszkania się skurczył, a deweloperzy dwoją się i troją, by zachęcić klientów do zakupów i zwiększyć sprzedaż przed końcem roku. Na razie bez skutku. – Nasilenie akcji promocyjnych i rabatowych, które obserwowaliśmy już w ostatnich dniach października, na razie nie przyniosło wyraźnego wzrostu liczby sprzedanych mieszkań – tłumaczy Katarzyna Kuniewicz z Otodom Analytics.
Nowa moda w mieszkaniówce. Nierentowne biura zmieniają się w pożądane apartamenty
Polacy podczas pandemii pracowali zdalnie i można było zauważyć, że opustoszałe biura, zamiast generować zyski, generowały niepotrzebne koszty. Dlatego w Polsce powstał nowy trend zmiany budynków biurowych w mieszkalne. W pierwszej kolejności przeobrażeniom będą ulegać stare i nieefektywne energetycznie budynki w największych miastach. W Europie Zachodniej ten trend jest już dobrze znany i staje się powoli normą.
Deweloperzy w kropce. Takich promocji na mieszkania jeszcze w Polsce nie było
Dzisiaj do dewelopera nie idzie się już jak po torebkę Louis Vuitton – drogą, trudno dostępną i jeszcze trzeba ładnie prosić, żeby w ogóle móc ją kupić. Dziś do biura sprzedaży nowych mieszkań idzie się raczej jak na turecki targ – z założeniem, że trzeba się targować, ponieważ deweloper na 99 na pewno zejdzie z ceny.
20 tysi drogą nie chodzi. O tej sztuczce nie ma pojęcia wielu właścicieli mieszkań
Wysoka inflacja jest zbawieniem dla wszystkich właścicieli mieszkań, którzy chcą sprzedać lokal, zanim minie pięć lat od zakupu. Wtedy trzeba zapłacić podatek od sprzedaży i to spory, bo 19-procentowy. Okazuje się jednak, że może on być dużo niższy, jak będziecie sprytni i wykorzystacie inflację, a fiskus wcale nie będzie miał nic przeciwko waszemu sprytowi.