Szokujące prognozy na 2024 r. Stabilność za nami, czas na niepewność
Od czasu wielkiego kryzysu finansowego większość świata przebywała spokojną drogą z niską inflacją i niskimi stopami procentowymi. Jednak czas pandemii zakłócił stabilizację, a decydenci i inwestorzy postawili na powrót do starej normalności. Według prognoz Saxo Bank w 2024 r. gładka droga dobiegnie końca, wysyłając świat w niebezpieczną i niepewną przyszłość. Szokujące prognozy na rok 2024 dotyczą tego, jak świat poradzi sobie z ostatecznym końcem starej normalności i jak nowe technologie rozwiązując stare problemy, jednocześnie tworzą nowe, być może bardziej niebezpieczne dylematy.
Kiedy Polska dogoni Niemców? Wcześniej aż się kurzyło, a teraz?
Jeśli nic nie zmienimy, to dogonienie gospodarcze Niemiec może nastąpić dopiero za 40 lat. Ale jeśli Polska przeprowadzi poważne reformy, jest to możliwe i za 15 lat – pisze polski think tank WEI. Z kolei Amerykanie dają mniej nadziei i mówią: przed 2075 rokiem nawet się nie łudźcie.
Doskonałe prognozy dla Polski. Co tam prognozy! To już się dzieje
Zmiany w gospodarce, w której funkcjonujemy, odbywają się bez przerwy, ale zwykle są powolne i niedostrzegalne na co dzień gołym okiem. Tylko raz na jakiś czas, może na kilka lat, widać, że następuje wyraźniejszy zwrot. Dotychczasowy trend się kończy i pojawia się nowy, na co wskazują nagle wszystkie dostępne dane i wskaźniki.
To największa farma słoneczna na świecie. Popis Chińczyków na start COP28
To chyba najbardziej kontrowersyjny Szczyt Klimatyczny ONZ od lat. Nie tylko dlatego, że jego gospodarzem jest jedna z naftowych potęg, czyli Zjednoczone Emiraty Arabskie. Coraz głośniej mówi się też o tym, że najbliższe dwa tygodnie (COP28 potrwa od 30 listopada do 12 grudnia) Abu Zabi chce wykorzystać do zawiązania dodatkowych kontaktów na paliwa kopalne. Na razie na uczestników oenzetowskiego szczytu niespodziankę mają Chińczycy, którzy niedaleko stolicy ZEA uruchomili największą na świecie farmę fotowoltaiczną.
Po dwóch kwartałach z rzędu na minusie w trzecim kwartale PKB wreszcie wyszedł na niewielki plus. W czwartym wzrost PKB ma już jeszcze wyraźniejszy. W efekcie cały rok zakończymy wzrostem. Ekonomistów niepokoją jednak słabe prognozy dla strefy euro i szerzej Unii Europejskiej. Wszystko wskazuje, że kłopoty Europy Zachodniej będą ciążyć nam najbardziej.
Poprzednia dekada sprzyjała niemieckiej gospodarce. Nasi sąsiedzi wyszyli obronną ręką ze światowego kryzysu finansowego lat 2007-2009. Wcześniejsze reformy rynku pracy dokonane przez rząd kanclerza Gerharda Schroedera w połączeniu z rosnącym popytem z Chin i rynków wschodzących przyczyniły się do powstania siedmiu milionów nowych miejsc pracy, a PKB rosło szybciej niż w przypadku Wielkiej Brytanii i Francji. Po pandemii, która spowodowała rozerwanie światowych łańcuchów dostaw, sytuacja jest odmienna – pisze Mirosław Ciesielski w „Obserwatorze Finansowym”.
Chociaż za parę miesięcy minie już 30. rocznica od śmierci Pablo Escobara, kolumbijskiego króla kokainy, to tak naprawdę niewiele się pod tym względem zmieniło. Kolumbia nadal pozostaje producentem nr 1 tego narkotyku na świecie, w czym sporo pomaga łagodna polityka względem kokainy prezydenta Kolumbii Gustavo Petro. Ten z kolei widzi, jak ten handel wspomaga całą gospodarkę kraju i zaczyna coś przebąkiwać o legalizacji białego proszku.
PKB per capita to nie jest wyznacznik siły państwa. Jaką więc drogą powinna pójść Polska?
Polska tkwi między młotem a kowadłem, czyli między Rosją, której interesy historycznie kolidują z polską racją stanu, a Unią Europejską i dominującymi w niej grupami politycznymi. Ten czynnik oraz agresja Rosji na Ukrainę powodują, że poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o silną Polskę zostało zdominowane przez kwestie polityczne – pisze w „Obserwatorze Finansowym” prof. dr hab. Michał Gabriel Woźniak.
Dlaczego nasze pensje mają mniejsze znaczenie dla PKB?
Już od paru dekad widać kurczenie się udziału płac w PKB krajów wysokorozwiniętych. Na szybką poprawę sytuacji się nie zanosi, choć takie przytłumione płace utrwalają nierówności społeczne. Wiadomo jednak, gdzie tkwią przyczyny tego procesu. Autor: Leon Podkaminer, profesor ekonomii, doradca prezesa NBP, Obserwator Finansowy
OZE może przysłużyć się Polsce bardziej niż myśleliśmy. Nie tylko w poprawie środowiska
Energia odnawialna ma wielki wpływ na rozwój społeczno-gospodarczy – m.in. tworzy nowe miejsca pracy, zapobiega wykluczeniu społecznemu, poprawia bilans środowiskowy i wzmacnia odporność systemu energetycznego kraju. Badania mówią o jeszcze jednym czynniku. Mianowicie zwiększenie udziału OZE zwiększa wzrost gospodarczy, a także poprawia dobrostan społeczeństwa.
Tanie Chiny już nie istnieją. Wielkim wyzwaniem dla Państwa Środka jest koniec epoki tanich rezerw materialnych i osobowych. By dotrzymać słowa i do 2035 r. osiągnąć status społeczeństwa innowacyjnego, przed Chinami stoi cała masa wyśrubowanych międzynarodowych wymogów.
PKB Polski zjechał na minus. Powody do obaw? Żadne. To świetny wynik polskiej gospodarki
We wtorek poznaliśmy dane o PKB za pierwszy kwartał, które opublikował GUS i osobno Eurostat dla całej UE, strefy euro i poszczególnych krajów, w tym rzecz jasna Polski. Ogromnych powodów do radości nie mamy, bo według polskich statystyków zjechaliśmy na minus, a według unijnych odnotowaliśmy zerowy wzrost, ale i tak miało być o wiele gorzej.
Gonimy Niemców, aż się kurzy. Szkoda tylko, że nasze płace odłączyły się od tego wyścigu i siedzą w rowie
Polska gospodarka naprawdę ostro goni Zachód. Jeszcze dziesięć lat temu nasz PKB stanowił jedynie 54 proc. PKB Niemiec, teraz już stanowi 67,5 proc. Tylko że odtrąbienie tego sukcesu może w uszach Polaków brzmieć jak stek bzdur, bo zyski zgarniają głównie firmy, a pracownicy… Udział płac pracowników w PKB spadł w 2022 roku do poziomów z 2014/15 roku. Wszystkie owoce znów zjadają wasi szefowie.
Polska gospodarka jest w recesji. Doszło do potężnych spadków
Dane o PKB w czwartym kwartale okazały się słabsze od prognoz. Źle wyglądają zwłaszcza dane w ujęciu kwartał do kwartału oczyszczone z wpływu czynników sezonowych. Co prawda ekonomiści oczekiwali ujemnej dynamiki, ale minimalnej, nie na poziomie -2,4 proc.
Węgry mają poważny problem. Czy znajdą patent, żeby sobie poradzić gospodarczo?
Cud, jeśli Węgrom uda się w tym roku uniknąć recesji. Komisja Europejska spodziewa się, że dynamika PKB zjedzie do 0,1 proc., ale w tak trudnych warunkach jak obecne, niewiele trzeba, by gospodarka zaczęła się kurczyć. Zwłaszcza że pozostałe wskaźniki węgierskiej gospodarki też nie zachwycają, jak najwyższa w Unii Europejskiej inflacja. Fot. Obraz lmaresz z Pixabay