Frustrująca rzeczywistość Kowalskiego. Za pensję nie kupi nawet metra mieszkania
Kowalski marzący o własnym mieszkaniu za przeciętną pensję może sobie kupić coraz mniejszy jego ułamek. Od czasu pandemii wzrost pensji nie nadąża bowiem za wzrostem cen mieszkań. Mimo rosnących wynagrodzeń astronomiczne podwyżki cofnęły nas do poziomu sprzed ponad dekady.Najlepszy moment na zakup mieszkania był przed pandemią – przynajmniej jeśli spojrzymy na to, jaką część mieszkania można sfinansować z przeciętnego wynagrodzenia. Do takich wniosków prowadzi analiza Polskiego Instytutu Ekonomicznego. W 2019 r., a więc w ostatnim roku przedpandemicznym, Kowalski za przeciętne wynagrodzenie mógł kupić 0,98 mkw. własnego M. Co więcej, w tym czasie relacja między wzrostem cen mieszkań a wzrostem wynagrodzeń w największym stopniu poprawiła sytuację osób mniej zamożnych i średnio zamożnych.
Uśmiechnij się, ta Wielkanoc jest wolna od drożyzny
W tym roku dramatu nie będzie – mówią eksperci, którzy przed Wielkanocą przeanalizowali ceny produktów spożywczych. Owszem, w świątecznych koszykach część produktów notuje podwyżki, ale wzrosty nie są już tak duże, jak rok temu.
Przed opublikowaniem danych GUS ekonomiści spodziewali się, że inflacja w marcu spadnie do 2,2 proc. Byłby to najniższy poziom od kwietnia 2019 r. Okazało się, że wskaźnik cen konsumenckich zszedł poniżej 2 proc., znalazł się więc poniżej celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5 proc. Ostatni raz niżej był dokładnie pięć lat temu. Robi się bardzo ciekawie.
Duże zmiany w rankingu drożyzny. Za te produkty płacisz teraz najwięcej
Uce Research sprawdziło w styczniu ponad 55 tys. artykułów spożywczych. Z badania wynika, że ceny wzrosły średnio o 4,8 proc. rok do roku, a dodatkowo doszło do zmiany na pozycji lidera najszybciej drożejących produktów. Sami zobaczcie, za co zapłacicie najwięcej, idąc do sklepu na zakupy.
Polacy zacisnęli pasa. Łowią promocje, tną wydatki na fryzjera i kino
Po zaskakującym spadku inflacji mogłoby się wydawać, że Polacy zaczną sobie bardziej folgować na zakupach. Choć badania rzeczywiście pokazują, że rodacy nieco odetchnęli, bo z miesiąca na miesiąc wzrost cen uważają za mniej dotkliwy, to wielu nadal rezygnuje z zakup pewnych produktów i usług. A zjawisko ponownie przybrało na sile w ostatnim kwartale minionego roku.