Wypłaty 800+ płyną do kolejnych rodzin. Sprawdź, kiedy złożyć nowy wniosek
Do rodzin w Polsce popłynął już ponad miliard złotych w formie świadczenia 800+, które zastąpiło słynne 500+. Wypłaty jak co miesiąc będą wykonywane sukcesywnie w styczniu, więc jeśli jeszcze jej nie dostaliście, nie ma powodu do niepokoju. Najwyraźniej wiele osób wciąż obawia się, że trzeba złożyć nowy wniosek, by dostać 800+, bo ZUS cały czas musi uspokajać, że wszystko idzie z automatu. Nowe wnioski faktycznie będą konieczne, ale jeszcze nie teraz.
Pierwsze wypłaty 800+ już 2 stycznia. Nie trzeba składać żadnego wniosku
Program 500+ z końcem roku zmieni się w 800+ i wypłaty w styczniu będą już realizowane w kwocie 800 zł na każde dziecko. Nie ma już żadnych wątpliwości, że nowy rząd niczego nie zmieni w zaplanowanej wcześniej waloryzacji wypłat z tytułu tego programu. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który zajmuje się jego obsługą oraz wypłatą świadczeń, uspokaja, że beneficjenci nie muszą kiwnąć palcem, by od stycznia popłynęły do nich wyższe wypłaty.
ZUS idzie w clickbait w sprawie 500+. Możesz zignorować te powiadomienia
Pojawił się nowy dokument elektroniczny w odpowiedzi na wniosek o świadczenie wychowawcze 500+. SMS-y o takiej treści ZUS rozsyła do rodziców pobierających świadczenie, informując, że pismo można odczytać po zalogowaniu się w platformie PUE ZUS za pomocą profilu zaufanego czy podpisu elektronicznego. Tajemniczy „dokument elektroniczny” okazuje się informacją o tym, że od 1 stycznia świadczenie 500+ zmienia się w 800+, czyli o czymś, o czym nie tylko sam ZUS, ale także media trąbią od wielu tygodni. Przy okazji po raz kolejny okazało się, że apka mZUS jest praktycznie bezużyteczna.
500+ już za miesiąc zmieni się w 800+. Nie dajcie się nabrać oszustom
Od pierwszego stycznia po niemal ośmiu latach funkcjonowania Program Rodzina 500+ zmieni się w 800+. Podwyższenie świadczenia o 300 zł na dziecko nastąpi całkowicie automatycznie, czyli ZUS w styczniu wypłaci wyższą kwotę i nie trzeba będzie składać żadnych wniosków czy innych pism. Dla oszustów każda taka sytuacja to jednak dobra okazja do upolowania ofiar niezorientowanych w sytuacji. W sieci w ostatnim czasie pojawiły się fałszywe informacje o możliwości wyrównania świadczenia do 800 zł już od sierpnia.
Pamiętacie, jak 500+ miał nas wyrwać z zapaści demograficznej? Zapaść to jest teraz
Trwający od kilku lat gwałtowny spadek liczby urodzeń w Polsce jeszcze przyspieszył i osiągnął już tempo dwucyfrowe. W ostatnich dwunastu miesiącach urodziło się w naszym kraju tylko 280 tys. dzieci, czyli aż o 11 proc. mniej niż w poprzednim rocznym okresie. Tymczasem liczba zgonów powoli, ale stale rośnie, a to oznacza, że nasze społeczeństwo zaczyna starzeć się w błyskawicznym tempie. To będzie mieć daleko idące skutki nie tylko społeczne, ale także ekonomiczne.
To już ostatni dzwonek na zmiany. Inaczej obecni 40-latkowie będą przymierać głodem na emeryturze
Jeśli nic się nie zmieni, to już pokolenie obecnych 40-latków będzie przymierać głodem na emeryturze. W Polsce od lat przyrost naturalny jest ujemny i choć Rodzina 500+ nieco poprawiła współczynnik dzietności, to znów wróciliśmy do poziomów sprzed wprowadzenia tego programu. Niektóre analizy wskazują nawet, że za 80 lat liczba ludności w Polsce skurczy się do 23 mln. To już ostatni dzwonek, by naprawić tę sytuację. Ale jak?
Bogate rodziny wielodzietne zyskały, biedne straciły. Wystarczyły cztery lata
PiS-owi polityka prorodzinna wyszła dokładnie w połowie: pomógł rodzinom wielodzietnym, owszem, ale tylko tym bogatym, bo biedne na polityce rządu straciły. Może to ma nawet sens: niech rozmnażają się tylko bogaci, to będziemy szczęśliwszym krajem.
Rewolucja. 800+ to nie koniec. Będzie 900+ albo nawet 1000+. Cieszycie się?
Rządzący zapowiadają kolejną waloryzację 500+, zanim jeszcze ta do 800+ weszła w życie. A tymczasem chyba o czymś zapomnieli, bo naprawdę ubogie rodziny, potrzebujące wsparcia, zostały zepchnięte na margines. Nikt nie zaprząta sobie głowy waloryzacją świadczeń rodzinnych ani progów dochodowych od 2016 r. To może jednak zabierzemy 500+ tym, którzy zarabiają dwie średnie krajowe, czyli jakieś 11 tys. zł na rękę?
Jak złożyć wniosek o 500+ i szybko dostać pieniądze? Podpowiadamy
500+ to świadczenie przysługujące na każde dziecko do ukończenia przez nie 18. roku życia. Niemniej jednak pieniądze nie są wypłacane z urzędu – aby je otrzymać, należy złożyć stosowny wniosek. Obecnie można zrobić to wyłącznie przez internet, przy czym rodzic lub opiekun prawny ma do wyboru kilka sposobów wnioskowania o wypłatę 500+.
To doskonały moment, żeby przeorać 500+. Przypomnieliśmy sobie, że wychował nas prof. Balcerowicz
Dotąd nie było lepszego momentu, żeby ruszyć 500+, może nie zlikwidować, ale na przykład wprowadzić kryterium dochodowe. Politycy z każdego zakątka sceny politycznej uznawali, że Polacy tego nie wybaczą, tymczasem okazuje się, że większość Polaków wcale nie chce podniesienia świadczenia z 500 do 800 zł. Dlaczego? Bo w polskim społeczeństwie zaszła jakaś poważna zmiana, którą można podsumować krótko: przez drożynę przypomnieliśmy sobie, że przecież wszyscy jesteśmy dziećmi prof. Leszka Balcerowicza.
Inflacja w Polsce mogłaby błyskawicznie spaść poniżej 10 proc., ale nie spadnie. Jak myślicie dlaczego?
Ostatnie miesiące pokazały, że w Polsce inflacja spadła z poziomu 18,4 proc. w lutym do 11,5 proc. w czerwcu. Gdyby takie tempo utrzymało się , to już w sierpniu inflacja mogłaby spaść poniżej 10 proc. Większość ekspertów wskazuje, że na jednocyfrową inflację poczekamy jednak do jesieni.
Rząd obiecał Polakom 800+, a oni myślą, że to już. ZUS musi się tłumaczyć, dlaczego przelewa po 500 zł na dziecko
Podwyższenie kwoty świadczenia rodzinnego z 500 do 800 zł to jedna z głównych kart przetargowych obecnej władzy w nadchodzących wyborach i trudno się dziwić, że przedstawiciele rządu bardzo intensywnie o tym informują Polaków. Wygląda jednak na to, że nieco przesadzili z tym przekazem, bo wielu rodziców myśli, że kwota świadczenia już wzrosła i ZUS musi publikować specjalne komunikaty, w których prostuje powstałe nieporozumienia. Jeśli wszystko pójdzie z planem rządu, świadczenie wzrośnie dopiero od 2024 roku.
Rząd klepnął podwyżkę 500+. Skąd weźmie pieniądze? To proste: ze sprzedaży wódki Polakom
Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy podnoszącej świadczenie 500+ do 800 zł miesięcznie. Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2024 roku. Dzisiaj, po tym jak program Rodzina 500+ osiem lat temu zmienił polską politykę, nie ma już odważnych, którzy stwierdzą, że nie stać nas na waloryzację świadczenia. Dlatego o pieniądzach raczej teraz nikt nie mówi, akcent sprytnie przesunięto na czas, w jakim zwiększenie kasy na jedno dziecko nastanie. O tym, skąd wziąć pieniądze, zawsze przecież można pomartwić się później.
Nowości w aplikacji ZUS. Jedna z nowych funkcji jest dość osobliwa. Zainstalujesz dla niej apkę na smartfonie?
Zakład Ubezpieczeń Społecznych wprowadził najpoważniejszą jak dotąd aktualizację aplikacji mobilnej mZUS. Zmienił się wygląd apki i pojawiły się kolejne funkcje, dzięki czemu jest szansa, że będzie na tyle przydatna, że będzie można polecić zainstalowanie jej na smartfonach. Jak na narzędzie, które ma ułatwiać załatwianie spraw bez zbliżania się do komputera, dość zaskakującą nowością jest… umawianie wizyty w placówce ZUS-u.
Niech wam będzie, dostaniecie 800+. Ale za szkoły, studia i lekarzy płacicie z własnej kieszeni
Pieniądze ściągane z podatków trzeba zacząć znaczyć, żeby potem móc dokładnie się wyspowiadać, czy każda złotówka poszła tam, gdzie powinna. A najlepiej jeszcze każdemu obywatelowi policzyć, ile w tym miesiącu dołożył się do zrzutki na lekarza, ile na transport publiczny, a ile na szkoły. Inaczej dalej 71 proc. Polaków będzie opowiadać, że woli za każdym razem płacić z własnej kieszeni za usługi medyczne, jeśli tylko nie będzie musiało płacić podatku dochodowego. Ciekawe, czy myśleli o nowotworze, czy tylko o katarze.