Przedsiębiorcy wydawało się, że wygrał wieloletni spór ze skarbówką o VAT, ale NSA niespodziewanie uchylił korzystny dla niego wyrok. To oznacza, że ostatecznie przegrał z fiskusem i musi zapłacić zaległy podatek, odsetki i prawie 10 tys. zł samych kosztów sądowych.

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, który kończy wieloletni spór przedsiębiorcy ze skarbówką o podatek VAT sprzed ponad dekady, bo aż z listopada 2015 r. Orzeczenie NSA oznacza definitywne rozstrzygnięcie sprawy na niekorzyść podatnika, który po korzystnym dla siebie wyroku WSA miał prawo sądzić, że wygrał ze skarbówką.
Dziesięcioletni spór ze skarbówką
Sprawa dotyczy prawidłowości rozliczenia VAT-u za listopad 2015 r. Przedsiębiorca nie zgadzał się z decyzją urzędu skarbowego i ją zaskarżył, przekonując, że została wydana niesłusznie. Sprawa rozliczenia VAT-u za zaledwie miesiąc doprowadziła do wieloletniego postępowania sądowego i ostateczny bilans finansowy tej awantury okazał się dla mężczyzny dużo gorszy.
Wszystko rozpoczęło się od decyzji organów podatkowych, które zakwestionowały rozliczenie VAT-u i nakazały zapłatę zaległego podatku. Przedsiębiorca nie zgodził się z tym stanowiskiem i skierował sprawę do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi przyznał mu rację, uchylając decyzję skarbówki i dając mu nadzieję na korzystne zakończenie sprawy.
Skarbówka nie dała za wygraną i złożyła skargę kasacyjną, co oznaczało, że sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA uchylił korzystne dla mężczyzny orzeczenie WSA i oddalił jego skargę. Tym samym stwierdził, że od początku to skarbówka miała rację.
Więcej w Bizblogu o podatkach:
W praktyce oznacza to, że pierwotna decyzja urzędu skarbowego została utrzymana w mocy. Podatnik musi zapłacić zaległy podatek wraz z należnymi odsetkami, o ile nie uregulował zobowiązania wcześniej w toku egzekucji. Wyrok definitywnie potwierdza obowiązek wynikający z rozliczeń sprzed lat. Od wyroków NSA nie ma odwołania.
Przegrał na każdym polu
Sąd rozstrzygnął też kwestię kosztów postępowania. Mężczyzna został zobowiązany do zwrotu na rzecz fiskusa 9,6 tys. zł.
W lipcu 2022 r., mężczyzna próbował jeszcze wstrzymać wykonanie decyzji skarbówki. Chciał zapobiec egzekucji do czasu zakończenia sporu, obawiając się zajęcia środków na rachunkach lub majątku. NSA odmówił. Wskazał, że podatnik nie udowodnił, że zapłata podatku spowoduje znaczną szkodę lub trudne do odwrócenia skutki. Nie przedstawił też dokumentów finansowych potwierdzających swoją sytuację finansową, dlatego według sądy egzekucja powinna być kontynuowana.



















