Czy złoto może się kiedyś skończyć? To pytanie wraca regularnie w świecie surowców. Zwłaszcza gdy ceny metalu biją rekordy, a banki centralne na całym świecie zaczynają skupować go na potęgę. Geolodzy uspokajają: złoto nie zniknie nagle z powierzchni Ziemi. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że świat może zbliżać się do momentu, w którym jego wydobycie przestanie rosnąć.

Ekonomiści i analitycy rynku nazywają ten moment „peak gold” – punkt, w którym globalna produkcja złota osiąga maksimum, a później stabilizuje się lub zaczyna powoli spadać.
Analizy World Gold Council pokazują, że światowe wydobycie złota od kilku lat pozostaje zaskakująco stabilne. W 2024 r. produkcja wyniosła około 3645 ton, czyli niemal tyle samo co rok wcześniej.

Globalne wydobycie złota w ostatnich latach pozostaje bardzo stabilne, mimo rosnących cen metalu – wskazują John Reade, senior market strategist w World Gold Council, oraz Ray Jia, head of research Asia Pacific w tej organizacji.
To niezwykła sytuacja. W przypadku większości surowców wzrost cen szybko prowadzi do zwiększenia produkcji. W przypadku złota tak się nie dzieje.
Dlaczego?
Ile złota naprawdę istnieje
Zacznijmy od liczby, która najlepiej pokazuje skalę zjawiska. Gdyby zebrać całe złoto wydobyte przez ludzkość, powstałaby kostka o boku zaledwie około 22 metrów. To mniej więcej wysokość siedmiopiętrowego budynku.
Innymi słowy – całe złoto świata zmieściłoby się na niewielkim miejskim placu.
Ta liczba robi ogromne wrażenie, bo pokazuje coś, co w ekonomii często umyka. Złoto jest jednym z najrzadszych surowców, które człowiek wydobywa na dużą skalę. A mimo to od tysięcy lat pełni rolę symbolu bogactwa i bezpieczeństwa.
Ile złota ma Polska?
Polska w ostatnich latach bardzo szybko zwiększa swoje rezerwy złota. Program zakupów rozpoczął w 2018 r. Narodowy Bank Polski kierowany przez prof. Adama Glapińskiego. Od tego czasu bank centralny systematycznie powiększa swoje zasoby tego metalu. Jeszcze kilka lat temu Polska posiadała około 100 ton złota. Kolejne zakupy sprawiły jednak, że rezerwy rosły bardzo szybko. Podczas niedawnej konferencji prasowej prezes NBP poinformował, że Polska ma już około 570 ton złota w swoich rezerwach. Oznacza to, że w ciągu kilku lat zasoby tego metalu wzrosły ponad pięciokrotnie. Dzięki ostatnim zakupom Polska znalazła się w gronie największych posiadaczy złota w Europie i w światowej czołówce banków centralnych zwiększających rezerwy tego metalu.
Co więcej, niemal całe złoto, które kiedykolwiek wydobyto, nadal istnieje. Metal ten nie rdzewieje, nie koroduje i można go przetapiać praktycznie w nieskończoność.
Złoto jest praktycznie niezniszczalne, dlatego niemal cały metal wydobyty w historii pozostaje w obiegu – podkreśla Joseph Cavatoni, senior market strategist w World Gold Council.
Oznacza to, że pierścień sprzed kilkuset lat może dziś zostać przetopiony i wrócić na rynek w postaci sztabki lub nowej biżuterii.
W pewnym sensie złoto jest więc jednym z najbardziej „recyklingowanych” materiałów na świecie.
Skąd wzięło się złoto
Zanim złoto trafi do skarbca banku centralnego albo do jubilerskiej gabloty, musi pokonać bardzo długą drogę. Zaczyna się ona głęboko pod ziemią.
Złoto jest jednym z najrzadszych pierwiastków w skorupie ziemskiej. W wielu kopalniach zawartość metalu w rudzie wynosi zaledwie kilka gramów na tonę skały.
Oznacza to, że aby uzyskać jedną niewielką sztabkę, trzeba przerobić ogromne ilości materiału.
Nowoczesne kopalnie przypominają raczej gigantyczne zakłady przemysłowe niż romantyczne miejsca znane z opowieści o poszukiwaczach złota. Wydobywają miliony ton skał, które następnie są kruszone, mielone i poddawane skomplikowanym procesom chemicznym.
Czytaj więcej w Bizblogu o złocie
Produkcja złota jest dziś skoncentrowana w kilku krajach. Największym producentem pozostają Chiny. W czołówce znajdują się także Australia, Rosja, Kanada czy Ghana.
Według danych United States Geological Survey globalna produkcja złota wynosi około 3,3 tys. ton rocznie. To wbrew pozorom niewiele. Dla porównania – światowe wydobycie miedzi przekracza 20 milionów ton rocznie.
Złoto jest więc jednym z najbardziej ograniczonych surowców wydobywanych przez człowieka.
Ile złota zostało jeszcze pod ziemią
Według szacunków geologów udokumentowane światowe zasoby złota wynoszą około 66 tys. ton. Największe złoża znajdują się w Australii, Rosji oraz Republice Południowej Afryki.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to ogromna ilość. W praktyce oznacza to jednak, że przy obecnym tempie wydobycia znane złoża mogłyby wystarczyć na kilka dekad.
Ile złota jest w oceanach?
Złoto znajduje się nie tylko w kopalniach. Niewielkie ilości tego metalu są rozpuszczone także w wodach oceanów. Problem polega na tym, że jego stężenie jest niezwykle małe. Według szacunków naukowców w jednej tonie wody morskiej znajduje się zaledwie kilka części złota na bilion. W teorii oznacza to, że w oceanach może znajdować się ogromna ilość tego metalu. W praktyce jego wydobycie byłoby jednak tak kosztowne, że na razie pozostaje czysto teoretyczne.
Sytuacja jest jednak bardziej złożona.
Niemal jedna czwarta złota w nieodkrytych zasobach znajduje się w złożach miedzi typu porfirowego – wskazują analitycy United States Geological Survey.
Oznacza to, że w przyszłości znacząca część produkcji złota może pochodzić z kopalń miedzi, gdzie metal ten występuje jako produkt uboczny.

Dlaczego produkcja złota przestała rosnąć
Choć ceny złota biją rekordy, globalne wydobycie rośnie bardzo powoli.
Powodów jest kilka.
Po pierwsze – odkrywanie nowych złóż jest coraz trudniejsze. Najłatwiej dostępne zasoby zostały już w dużej mierze wyeksploatowane.
Po drugie – uruchomienie nowej kopalni trwa bardzo długo.
Produkcja złota reaguje na wzrost cen z opóźnieniem wynoszącym nawet sześć lat – wskazują John Reade i Ray Jia z World Gold Council.
Budowa kopalni to proces wymagający ogromnych inwestycji, zezwoleń środowiskowych i lat przygotowań.
Dlatego nawet gwałtowny wzrost cen złota nie prowadzi od razu do zwiększenia produkcji.
Największe odkrycia złota mogą być już za nami
W świecie geologii coraz częściej pojawia się opinia, że epoka największych odkryć złota może już należeć do przeszłości.
Jednym z pierwszych, którzy zaczęli mówić o tym otwarcie, był Pierre Lassonde, współzałożyciel firmy Franco-Nevada i jedna z najbardziej wpływowych postaci w światowym górnictwie.
Nie sądzę, żebyśmy w najbliższym czasie odkryli nowe złoża wielkości Witwatersrand czy Carlin Trend. Największe odkrycia złota są już prawdopodobnie za nami – mówił Lassonde podczas jednej z konferencji branżowych w Toronto.
Podobne wnioski płyną z analiz firm zajmujących się badaniami rynku metali szlachetnych.
Znalezienie naprawdę dużego złoża złota staje się coraz trudniejsze – wskazują analitycy firmy Metals Focus, która specjalizuje się w analizach rynku metali szlachetnych.
Jeszcze w latach 90. geolodzy regularnie odkrywali złoża liczące kilkadziesiąt milionów uncji złota. Dziś takie odkrycia należą do rzadkości.
Czy w Polsce wydobywa się złoto?
Polska nie jest dużym producentem złota, ale metal ten wciąż jest wydobywany – choć w bardzo niewielkich ilościach. Najważniejszym miejscem jego produkcji są kopalnie należące do KGHM Polska Miedź. Złoto pojawia się tam jako produkt uboczny przy wydobyciu i przetwarzaniu rud miedzi. Metal odzyskiwany jest przede wszystkim w Hucie Miedzi Głogów, gdzie powstaje tzw. szlam anodowy – surowiec zawierający metale szlachetne, w tym złoto i srebro. Według danych spółki produkcja złota w Polsce wynosi zwykle kilka ton rocznie. To niewielka ilość w porównaniu z największymi producentami świata, ale wystarczająca, by Polska znajdowała się wśród krajów faktycznie wydobywających ten metal. Najbardziej znanym historycznym regionem poszukiwań złota pozostaje okolica Złotoryi i Legnicy, gdzie wydobywano je już w średniowieczu.
Nie oznacza to oczywiście, że złoto przestanie być wydobywane. Wiele nowych projektów górniczych nadal powstaje, a część produkcji pochodzi ze złota odzyskiwanego przy wydobyciu innych metali, zwłaszcza miedzi.
Zmienia się jednak skala odkryć. Coraz częściej nowe kopalnie powstają w oparciu o mniejsze złoża, które wymagają bardziej zaawansowanych technologii i znacznie wyższych nakładów inwestycyjnych.
Dlatego część ekspertów uważa, że świat powoli zbliża się do momentu, w którym globalna produkcja złota osiągnie naturalny sufit. To właśnie ten moment ekonomiści określają mianem peak gold.
Złoto bije rekordy popularności
Paradoks polega na tym, że w momencie gdy wydobycie przestaje rosnąć, zainteresowanie złotem gwałtownie rośnie. Według danych World Gold Council globalny popyt na złoto osiągnął w 2025 r. rekordowe 5002 tony.
Popyt inwestycyjny wzrósł aż o 84 proc., osiągając rekordowe 2175 ton.
Jeśli ktoś wcześniej nie rozumiał złota, to rok 2025 mu to wyjaśnił – mówi Joseph Cavatoni, senior market strategist w World Gold Council.
Przez lata pytanie brzmiało: czy przegapiłem okazję inwestycyjną? Dziś właściwe pytanie brzmi: jaką rolę złoto powinno odgrywać w moim portfelu? – dodaje.
Metal, który przetrwał tysiąclecia
Historia złota jest w gruncie rzeczy historią ludzkiego zaufania. Przez tysiące lat kruszec był symbolem bogactwa i stabilności. Imperia powstawały i upadały, zmieniały się waluty i systemy finansowe, a złoto pozostawało.
W świecie cyfrowych pieniędzy i elektronicznych transakcji złoto pozostaje czymś namacalnym. I choć geolodzy są przekonani, że w przyszłości jego wydobycie będzie coraz trudniejsze, jedno wydaje się pewne – złoto jeszcze długo nie zniknie z globalnej gospodarki.
.


















