Kostka masła poniżej 3 zł w promocji. Takiego zdania nie mogliśmy znaleźć w nagłówkach rok temu, bo było co najmniej dwa razy drożej. Niskie ceny w sklepach mają jednak swoje istotne powody na wcześniejszych etapach łańcucha handlowo-produkcyjnego.

Ceny masła jeszcze niedawno były symbolem drożyzny, a dziś dla wielu stały się powodem zdziwienia. Obecnie w dyskontach regularnie pojawiają się promocje, które sprowadzają cenę kostki do poziomu poniżej 3 zł.
Tanie masło w Biedronce i Lidlu
Rekordowo niskie ceny widać przede wszystkim w Biedronce i Lidlu. Na promocjach kostka masła 200 g potrafi kosztować 2,99 zł, co wielu porównuje do „ceny jak za darmo”. Aby dostąpić takiej łaski, trzeba jednak kupić trzy sztuki i mieć kartę lojalnościową. Podobne oferty pojawiają się w Netto i Aldim, gdzie są bardzo zbliżone poziomy cenowe.
Cała sytuacja jest nietypowa także z punktu widzenia sezonu. Zimą masło zwykle drożeje, a nie tanieje. Tak niskie ceny nie biorą się jednak znikąd. W tle widać dramatyczny spadek cen skupu mleka u rolników. W grudniu średnia wynosiła około 200 zł za 100 litrów, czyli około 2 zł za litr. To aż 24 proc. mniej niż rok wcześniej, a w samym grudniu spadek sięgnął 15 zł na 100 litrów.
Więcej wiadomości na temat zakupów można przeczytać poniżej:
Tańsze mleko szybko przełożyło się na produkty w sklepach. Masło jest dziś tańsze o około 45-47 proc. rok do roku, a sery żółte średnio o 15 proc. Problem w tym, że jednocześnie rosną koszty energii, pracy i utrzymania gospodarstw. Rolnicy i mleczarnie sprzedają taniej, ale ich wydatki wcale nie maleją, co uderza w opłacalność.
Mleko zalało rynek
Główną przyczyną obecnej sytuacji jest nadprodukcja mleka w UE i na świecie. Wcześniej tanie pasze zachęciły do zwiększania stad, a gdy ceny skupu spadły, wielu rolników próbowało ratować dochody ilością. Do tego doszły problemy z eksportem, związane z wojnami celnymi i ograniczeniami sprzedaży poza UE.
Branża mleczarska bije na alarm i mówi wprost o poważnym kryzysie, groźnym zwłaszcza dla małych mleczarni. Polska wnioskowała w Brukseli o podniesienie cen interwencyjnych, ale poparcie było znikome. Komisja Europejska na razie czeka i obserwuje, uznając, że to gwałtowna korekta po latach wysokich cen, a masło dla klientów pozostaje wyjątkowo tanie.







































