Górnicy: pieniędzy nie ma? Rząd: są, ale tylko na ten rok
Związkowcy ze spółek węglowych ustalili z przedstawicielami rządu, że będą pieniądze na ten rok. A co będzie w 2027 r. i w kolejnych latach? To na razie jest tajemnicą.

Górniczy związkowcy od tygodni prosili rząd o rozmowy, co druga strona zbywała milczeniem. Ale jak najpierw w Polskiej Grupie Górniczej (PGG), a potem też w Południowym Koncernie Węglowym (PKW) ogłoszono pogotowia strajkowe, to w Warszawie musieli dojść do przekonania, że żarty właśnie się skończyły i trzeba w końcu z górnikami spotkać się przy jednym stole. Do Katowic przyjechał Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych oraz Miłosz Motyka, minister energii.
Strony oceniły, że rozmowa była merytoryczna i konstruktywna, a dialog będzie kontynuowany w najbliższym czasie - taki komentarz w serwisie X, już po tych rozmowach, opublikowało Ministerstwo Aktywów Państwowych.
Związkowcy: pogotowia strajkowe utrzymane
Rozmowy między rządem a górniczym związkowcami zorganizowano w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach i trwały blisko dwie godziny. Przedstawiciele spółkę węglowych też pozytywnie oceniają to spotkanie.
Rozmowy były merytoryczne i pełne emocji, a ich finał jest taki, że zarówno my, jak i zarządy Polskiej Grupy Górniczej oraz Południowego Koncernu Węglowego, otrzymaliśmy od przedstawicieli rządu zapewnienie o finansowaniu spółek do końca roku - poinformował Bogusław Hutek, szef „Solidarności” w PGG i przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.
Ale pomimo tak pozytywnego odbioru rozmów z rządem, związkowcy na razie pogotowie strajkowe utrzymali, zarówno w PGG, jaki i w PKW. Dlaczego?
Pogotowie strajkowe we wszystkich zakładach zostaje utrzymane do czasu, aż środki faktycznie wpłyną na konta. Dla nas takim papierkiem lakmusowym będą też spotkania z zarządami PGG i PKW, na którym podpisane zostałyby porozumienia - finansowe i inne. To będzie dowód na to, że finansowanie faktycznie jest - odpowiada Hutek.
Rząd obiecuje pieniądze na ten rok, a co potem?
Przypomnijmy: związkowcy z PGG twierdzą, że w kasie spółki widać powoli dno, a pieniędzy wystarczy w najlepszym razie do końca czerwca. A potem będzie płacz i zgrzytanie zębami. Teraz przedstawiciele rządu mieli obiecać, że do końca 2026 r. ani w PGG, ani w PKW środków jednak nie zabraknie. A co dalej?
Zaapelowaliśmy również do ministrów o jak najszybsze podjęcie rozmów o finansowaniu na 2027 r., żeby spółki mogły normalnie funkcjonować i realizować przyjęte przez siebie programy operacyjne - mówi Stanisław Kłysz, szef „Solidarności” w PKW.
Więcej o związkowcach przeczytasz w Bizblog:
Z kolei ministerialni urzędnicy podkreślają, że ustawa górnicza - gwarantująca chcącym odejść z pracy górnikom osłony socjalne: urlopy górnicze i jednorazowe odprawy pieniężne - cały czas jest realizowana. Kolejne zaś spotkanie ze związkowcami z PGG i PKW ma odbyć się w maju. Co wtedy rząd położy na stole?
Na szczegóły jest za wcześnie - Grzegorz Łaguna, rzecznik prasowy Ministerstwa Energii.



















