Jest zielone światło dla brakującego odcinka eskpresówki S74 w Kielcach. Powstanie szybkie połączenie przez miasto, które ma zlikwidować korki i skrócić przejazd z kilkudziesięciu do zaledwie kilku minut. Inwestycja w sercu miasta budzi jednak kontrowersje.

Kielecki oddział GDDKiA informuje, że Wojewoda Świętokrzyski wydał decyzję ZRID dla odcinka S74 Kielce Zachód – Kielce Bocianek. Oznacza to zielone światło dla budowy tego brakującego, niespełna 5-kilometrowego fragmentu trasy, który połączy powstającą ekspresówkę od strony Mniowa z istniejącą częścią prowadzącą w kierunku Cedzyny.
Dwa tunele pod Kielcami
To krótki, ale kluczowy odcinek, który domknie ciąg drogowy przez Kielce. Dzisiaj przejazd między zachodnią a wschodnią częścią miasta w godzinach szczytu zajmuje nawet 20-30 minut. GDDKiA obiecuje, ze po zakończeniu inwestycji czas ten skróci się do około 3-5 minut dzięki likwidacji wąskiego gardła na ulicach Łódzkiej i Jesionowej.
Budowa nowej drogi ma ruszyć już w kwietniu, po przekazaniu placu wykonawcy. GDDKiA wyjaśnia, że w ramach inwestycji powstaną dwa bezkolizyjne węzły drogowe – Kielce Herby i Kielce Skrzetle. Kluczowym elementem będą dwa tunele, w tym jeden o długości aż pół kilometra pod ulicą Jesionową. Drugi, krótszy, około 200-metrowy, znajdzie się w rejonie ronda przy ulicy Olszewskiego.
Więcej wiadomości w Bizblogu o budowie dróg:
GDDKiA podkreśla, że tunele mają ogromne znaczenie dla mieszkańców, bo dzięki nim ruch tranzytowy zostanie poprowadzony pod ziemią, co ograniczy hałas i spaliny w pobliżu osiedli. Na powierzchni ma powstać nowoczesna ulica z chodnikami, ścieżkami rowerowymi i infrastrukturą dostosowaną do ruchu lokalnego.
Fakty i mity
Inwestycja obejmuje też budowę wiaduktów, nowych rond oraz rozbudowę infrastruktury dla pieszych i rowerzystów. Powstanie około 13 km chodników i 10 km ścieżek rowerowych. Pojawią się również zatoki autobusowe, oświetlenie oraz ekrany akustyczne, częściowo obsadzone zielenią.
Wokół projektu narosło kilka mitów. Niektórzy obawiają się, że droga zwiększy ruch i hałas w centrum. GDDKiA tłumaczy, że będzie zupełnie odwrotnie – ruch tranzytowy zostanie oddzielony od lokalnego, a płynna jazda oznacza mniej korków, spalin i hałasu niż obecne stanie w zatorach. GDDKiA dodaje, że to nie tylko wygoda dla kierowców, ale też impuls rozwojowy dla regionu, bo lepsze połączenia ułatwią dojazd do terenów inwestycyjnych i Targów Kielce.



















