InPost wprowadza do swojej aplikacji asystenta AI, który pomoże znaleźć i kupić produkty bez wychodzenia z apki. Z raportu rocznego spółki wynika, że rośnie ona bardzo szybko, ale widać wyraźnie, że ten wzrost ma swoją cenę.

Spółka InPost wprowadza do swojej aplikacji mobilnej nową funkcję, która według niej zmieni sposób robienia zakupów w internecie. Chodzi o Asystenta zakupowego AI, dostępnego w aplikacji InPost Mobile. Teraz cały proces zakupowy ma się odbywać bez opuszczania tej aplikacji, co ma być dużym uproszczeniem dla użytkowników.
Wszystko w apce InPostu
Nowość polega na tym, że użytkownik nie musi już przeszukiwać wielu sklepów internetowych osobno. Wystarczy wpisać lub powiedzieć, czego szuka, a aplikacja sama znajdzie dostępne oferty. Następnie można od razu zapłacić za produkt, śledzić przesyłkę i odebrać ją w paczkomacie, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy.
Dzisiaj prezentujemy nową usługę, bo chcemy być obecni nie tylko tam, gdzie zakupy się kończą, ale również tam, gdzie się zaczynają - mówi prezes InPostu Rafał Brzoska.
Kluczową nowością jest wirtualny asystent o nazwie „Von Halsky”. To oparty na sztucznej inteligencji przewodnik po zakupach, który działa w formie czatu. W kilka sekund przeszukuje oferty różnych sklepów, porównuje ceny i proponuje najlepiej dopasowane produkty, a także podsuwa inspiracje zakupowe.
Istotną częścią nowej usługi jest integracja z InPost Pay, dzięki której płatność odbywa się szybko z poziomu tej samej aplikacji. Użytkownik nie musi każdorazowo wpisywać danych adresowych czy płatniczych. InPost obiecuje, że to rozwiązanie skróci czas zakupów i zmniejszy liczbę porzuconych koszyków w sklepach internetowych. Dodatkowym atutem są darmowe dostawy i zwroty w ramach programu InPost Plus.
Więcej w Bizblogu o InPoście
Warto podkreślić, że InPost nie tworzy nowej platformy sprzedażowej. Firma nie pobiera prowizji od sprzedaży, dzięki czemu sklepy mają zachować pełną kontrolę nad swoimi cenami i marżami. InPost podkreśla, że to odróżnia nowe rozwiązanie od popularnych platform sprzedażowych i może być korzystne dla sprzedawców.
Polska to wciąż fundament finansowy
Z raportu rocznego spółki za 2025 rok wynika, że InPost rośnie bardzo szybko, bo jej przychody zwiększyły się aż o 34,4 proc. rok do roku. Jednocześnie widać wyraźnie, że wzrost ten ma swoją cenę. Rentowność całej grupy spadła, a skorygowana marża EBITDA obniżyła się z 33,3 proc. do 27,9 proc. Z kolei marża zysku netto zmniejszyła się do 7,7 proc., co pokazuje, że ekspansja zagraniczna wpływa na wyniki.
Najlepszą sytuację spółka wciąż notuje w Polsce, gdzie marża EBITDA wzrosła do bardzo wysokiego poziomu 49,0 proc. To efekt popularności paczkomatów, dobrej kontroli kosztów i rosnącej liczby klientów. W krajach strefy euro wyniki też się poprawiły, choć nieznacznie, do 15,5 proc. Pomogło ograniczenie kosztów transportu i większe zainteresowanie dostawami do automatów paczkowych.
Największym wyzwaniem dla InPostu okazały się Wielka Brytania i Irlandia, gdzie marża spadła do 2,8 proc. Główną przyczyną jest przejęcie firmy Yodel, działającej w droższym modelu dostaw do drzwi. Spółka liczy jednak na poprawę w 2026 roku. Zakłada stabilizację marży całej grupy na poziomie około 25 proc., przy lekkim spadku w Polsce i stopniowej poprawie wyników za granicą.
Warto przypomnieć, że mimo iż Rafał Brzoska jest najbardziej kojarzony z InPostem, jego faktyczny udział w spółce nie jest dominujący. Za pośrednictwem luksemburskiej spółki A&R Investments kontroluje około 12,5 proc. akcji. Dla porównania czeski fundusz PFF posiada blisko 29 proc., a amerykański Advent około 6,5 proc., choć w przeszłości miał aż 90 proc. udziałów.



















