REKLAMA

Deweloper chciał płacić niższy podatek. Skarbówka i sąd utarły mu nosa

Deweloper płacił preferencyjną stawkę VAT-u, kwalifikując apartamenty turystyczne jak zwykłe mieszkania. Skarbówka nie dała się na to nabrać i kazała mi płacić normalną stawkę. Spółka właśnie ostatecznie przegrała ten spór przed NSA i musi dopłacić olbrzymi podatek.

Radni z Krakowa właśnie przegłosowali wyższy podatek na deweloperskie pustostany
REKLAMA

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, który kończy wieloletni spór między deweloperem a fiskusem o stawkę VAT przy sprzedaży lokali w kompleksie wypoczynkowym. NSA uznał, że rację miał urząd skarbowy, ale jednocześnie złagodził konsekwencje finansowe dla spółki. Wyrok może mieć duże znaczenie dla innych inwestycji tego typu.

REKLAMA

Chcieli płacić 8 proc. VAT

Kluczowa część wyroku dotyczyła stawki VAT-u. NSA potwierdził, że sprzedaż większości lokali powinna być opodatkowana stawką 23 proc., a nie 8 proc., jak twierdził deweloper. Oznacza to konieczność dopłaty zaległego podatku wraz z odsetkami. Sąd uznał, że lokale nie spełniały warunków, które pozwalałyby traktować je jako mieszkania objęte preferencyjną stawką.

Jednocześnie NSA zlitował się nad spółką i uchylił decyzję skarbówki nakładającą dodatkową sankcję podatkową. Fiskus wcześniej nałożył na spółkę karę w wysokości 30 proc. zaniżenia podatku. Sąd uznał jednak, że w tej sprawie było to działanie nieproporcjonalne. W efekcie postępowanie w tej części zostało umorzone, a firma uniknęła dodatkowego obciążenia finansowego. W praktyce oznacza to, że deweloper musi zapłacić różnicę między 8 proc. a 23 proc. VAT oraz odsetki, ale nie poniesie dodatkowej kary.

Sprawa dotyczy inwestycji w miejscowości wypoczynkowej, gdzie powstał kompleks aparthoteli. Deweloper sprzedawał lokale i już na etapie zaliczek stosował niższą stawkę VAT, przekonując, że są to lokale mieszkalne. W jego ocenie spełniały one wymagania techniczne właściwe dla mieszkań.

Więcej w Bizblogu o podatkach:

Skarbówka nie dała się na to nabrać. Wskazała, że zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego teren był przeznaczony głównie pod usługi turystyczne, a funkcja mieszkalna mogła stanowić tylko uzupełnienie, i to maksymalnie do 20 proc. powierzchni. To miało kluczowe znaczenie dla oceny całej inwestycji.

REKLAMA

Deweloper przegrał

Dodatkowo urząd zwrócił uwagę na dokumenty budowlane. Pozwolenie na budowę określało obiekty jako przeznaczone do zakwaterowania turystycznego lub zamieszkania zbiorowego. Według fiskusa świadczyło to jasno, że nie są to klasyczne mieszkania, lecz lokale przeznaczone głównie na wynajem krótkoterminowy i pobyt wypoczynkowy.

Deweloper próbował bronić się posiadaną interpretacją indywidualną, która miała potwierdzać jego stanowisko. Sąd uznał jednak, że nie chroniła ona spółki, ponieważ rzeczywisty stan inwestycji różnił się od opisanego we wniosku. Ostatecznie NSA potwierdził, że apartamenty na wynajem krótkoterminowy nie mogą być traktowane jak mieszkania.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-21T21:40:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T20:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T17:37:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T13:56:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T11:42:07+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T11:01:30+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T09:22:52+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T08:22:42+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T05:31:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T22:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T20:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T16:29:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA