REKLAMA

Cena paliwa lotniczego eksplodowała. Loty mocno podrożeją

Ceny paliwa lotniczego na świecie gwałtownie wrosły. Podwyżki były nieuniknione, ale ich skala może szokować w obliczu stosunkowo leniwej ceny ropy naftowej, ale eksperci mogą to wyjaśnić. Gorsza wiadomość jest taka, że obecny kryzys oznacza droższe bilety i potężne zawirowania w całej branży lotniczej.

paliwo lotnicze
REKLAMA

Po ataku USA i Izraela na Iran doszło do gwałtownego skoku cen paliwa lotniczego. Jeszcze na początku roku baryłka takiego paliwa kosztowała około 80-90 dol., ale w czwartek przebiła poziom 225 dol. Żaden inny produkt powstający z ropy naftowej nie rośnie tak szybko. Zaznaczmy, że baryłka ropy Brent podrożała z około 73 dol. przed atakiem na Iran do około 83 dol. dzisiaj.

REKLAMA

Paliwo lotnicze reaguje nerwowo

Eksperci wyjaśniają, że paliwo lotnicze reaguje na kryzysy silniej niż benzyna czy diesel. Analityczka rynku surowców June Goh ze Sparta Commodities wyjaśnia w serwisie X, że paliwo lotnicze jest obecnie „najbardziej napiętym segmentem rynku paliw. Tłumaczy, że azjatyckie rafinerie mocno tną przerób, ponieważ ich ropa utknęła w Cieśninie Ormuz.

Paliwo lotnicze ma bardzo specjalistyczne wymagania dotyczące magazynowania w zbiornikach. Dlatego jest go bardzo mało przechowywane, w przeciwieństwie do wielu innych produktów, takich jak olej napędowy czy benzyna - pisze ekspertka.

Kluczowym czynnikiem wzrostu cen paliwa lotniczego jest bardzo mała podaż na rynku. Z powodów technologicznych nie można go łatwo magazynować w dużych ilościach. Oznacza to, że nigdzie na świecie nie ma dużych rezerw tego paliwa. Gdy pojawiają się problemy z dostawami, ceny reagują niemal natychmiast.

Więcej w Bizblogu o złocie

Goh wyjaśnia, że drugim problemem jest ograniczona produkcja. Paliwo lotnicze powstaje w rafineriach z ropy naftowej, a jego ekologiczne odpowiedniki stanowią dziś zaledwie około 1 proc. światowej produkcji. Nie da się więc szybko zwiększyć podaży innymi metodami, więc gdy rafinerie ograniczają przerób, na rynku natychmiast zaczyna brakować paliwa.

Tanie loty się skończą

Oczywiście to wszystko efekt sytuacji na Bliskim Wschodzie, gdzie trwają działania zbrojne na wielką skalę. Jak pisze Bloomberg, wojna z Iranem ograniczyła nawet o 90 proc. transport surowców przez Cieśninę Ormuz, a koszty transportu wzrosły wielokrotnie przez skok ceny ubezpieczenia. Około połowa paliwa lotniczego importowanego do Unii Europejskiej przechodzi właśnie przez tę trasę.

REKLAMA

Niektóre rafinerie w Azji zaczęły zmniejszać produkcję, ponieważ nie mają wystarczających dostaw ropy. Według analityków firmy FGE NexantECA może to oznaczać dalszy spadek podaży paliwa lotniczego w najbliższych tygodniach, co może przynieść jeszcze wyższe ceny. Cytowani przez Bloomberga eksperci zwracają uwagę, że ogromne ilości paliwa zużywa lotnictwo amerykańskie i izraelskie, co dodatkowo napina rynek.

Skutki drogiego paliwa lotniczego z pewnością będą odczuwalne dla pasażerów. Droższe paliwo oznacza wyższe koszty dla linii lotniczych, które przenoszą je na ceny biletów. Analitycy ostrzegają, że jeśli zakłócenia w dostawach z Bliskiego Wschodu się utrzymają, podróże lotnicze mogą w najbliższych miesiącach wyraźnie podrożeć.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-05T20:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T18:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T16:07:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T04:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T20:44:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T18:24:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T17:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T15:05:04+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA