Za atak na Iran już płacimy na stacjach paliw. Będzie jeszcze drożej
Skokowy wzrost cen na stacjach w Polsce stał się faktem. Ropa drożeje przez wojnę na Bliskim Wschodzie i blokadę cieśniny Ormuz. Eksperci przewidują dalsze podwyżki w nadchodzącym tygodniu.

Gwałtowna eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie szybko przekłada się na sytuację na rynku paliw w Polsce. Analitycy wskazują, że blokada cieśniny Ormuz i zakłócenia w transporcie surowców z regionu Zatoki Perskiej wywołują silne podwyżki cen na świecie, które coraz wyraźniej widać także na polskich stacjach. Kierowcy z niepokojem obserwują szybki wzrost cen zarówno benzyny, jak i oleju napędowego.
Ile płacimy za paliwo?
Z najnowszych danych e-petrol.pl wynika, że w połowie tygodnia średnia cena benzyny 95-oktanowej wynosiła 5,99 zł za litr po podwyżce o 25 groszy. Wyraźnie drożeje także olej napędowy, którego przeciętna cena w połowie tygodnia urosła o 41 groszy i sięgała 6,40 zł za litr. W przypadku autogazu średnia stawka rosła o 8 groszy i wynosiła 2,85 zł za litr.
Jednocześnie analitycy wskazują, że pod koniec tygodnia ceny na wielu stacjach są już wyższe od średnich notowań. W wielu miejscach kierowcy płacą za litr benzyny ponad sześć złotych, a w przypadku diesla rachunek przekracza siedem złotych za litr. To efekt szybkiego przenoszenia podwyżek z rynku hurtowego na sprzedaż detaliczną.
Nieco wyższy poziom cen pokazują z kolei wyliczenia firmy Reflex. Według jej danych z 5 marca średnia cena benzyny 95 wynosi 6,25 zł za litr, benzyny 98-oktanowej 6,93 zł za litr, a oleju napędowego 6,99 zł za litr. Autogaz kosztuje przeciętnie 2,97 zł za litr. W skali tygodnia benzyna 95 drożeje o 52 grosze, a diesel aż o ponad złotówkę.
Ile będziemy płacić?
Obie firmy badawcze są zgodne, że to jeszcze nie koniec podwyżek. Według prognoz e-petrol.pl w nadchodzącym tygodniu benzyna 95 może kosztować średnio od 6,15 do 6,30 zł za litr. W przypadku oleju napędowego przewidywany przedział cen wynosi od 7,12 do 7,29 zł za litr, a autogaz może kosztować od 2,97 do 3,10 zł za litr.
Reflex zakłada podobny kierunek zmian, choć prognozowane poziomy cen są jeszcze wyższe. W drugim tygodniu marca średnia cena benzyny 95 może sięgnąć około 6,50 zł za litr, benzyny 98 około 7,20 zł za litr, a oleju napędowego nawet 7,55 zł za litr. Autogaz według tej prognozy może kosztować przeciętnie około 3,19 zł za litr.
Więcej o energetyce przeczytasz w Bizblog:
Eksperci zwracają uwagę, że główną przyczyną tak silnych podwyżek jest sytuacja na rynku międzynarodowym. Z powodu wojny w regionie Zatoki Perskiej przez cieśninę Ormuz nie przepływają obecnie tankowce z ropą i paliwami. Szlak ten w normalnych warunkach odpowiada za znaczną część światowego transportu surowca, dlatego jego blokada wywołuje gwałtowną reakcję rynku.
Nie panikujcie
Skala wzrostów jest widoczna także w hurcie. Według e-petrol.pl cena oleju napędowego w polskich rafineriach wzrosła w ciągu tygodnia o ponad 1370 zł za tysiąc litrów i wynosi około 6150 zł. W przypadku benzyny 95 podwyżka przekracza 536 zł, a średnia cena tego paliwa sięga ponad 5000 zł za tysiąc litrów. Równie dynamicznie rosną notowania ropy. W ostatnim tygodniu baryłka ropy Brent drożeje o około 18 proc., a w piątek niemal otarła się o poziom 90 dol.
Orlen wskazuje, że około 30 proc. paliw w Polsce pochodzi z importu po cenach globalnych, więc wzrost cen diesla o ok. 50 proc. w ostatnim tygodniu bezpośrednio odbija się na lokalnych stacjach. Spółka podkreśla, że dynamika rynkowa jest naturalna, a sztuczne zaniżanie cen prowadziło w 2023 r. do braków paliwa i problemów z rezerwami strategicznymi.
Spółka zapewnia, że jest przygotowana na stabilne dostawy ropy i gotowych paliw, dzięki czemu ryzyko kryzysu w Polsce jest minimalne. Orlen zapewnia, że utrzymuje ceny na możliwie najniższym poziomie, nie zaniżając ich poniżej cen światowych, aby uniknąć niedoborów. Jednocześnie ostrzega przed manipulacjami, dezinformacją, które mogą destabilizować rynek.



















