REKLAMA
  1. bizblog
  2. Energetyka
  3. Samorządy

Węgiel z importu na pomoc samorządom. Kosmiczne ceny energii już dobijają miasta i gminy

Ceny energii skoczyły do tak wysokich poziomów, że wiele samorządów zostało zmuszonych do odwołania przetargów na dostawcę energii elektrycznej. Aby ograniczyć horrendalne stawki, rząd tak, jak obiecał, nie zostawi samorządów samych sobie, i przedstawia dla nich rozwiązanie: węgiel z importu.

04.10.2022
12:42
wegiel-import-energii
REKLAMA

Wydłuża się lista samorządów, które zmuszone są do unieważniania przetargu na dostawę energii. Zaproponowane stawki są astronomiczne i zagrażają gminnym budżetom. Ale rząd ma pomysł jak temu zaradzić. Do Węglokoksu właśnie dołączyła PGE, która też zaczęła sprzedawać importowany węgiel samorządom, jak słyszymy: po konkurencyjnych cenach.

REKLAMA

Radom, Poznań, Bydgoszcz, Gdańsk, Malbork - to tylko niektóre miasta, które w ostatnim czasie były zmuszone do odwołania przetargu na dostawę energii elektrycznej. Powód? Proponowane stawki są nawet kilka razy wyższe od tych zeszłorocznych. Np. Radom dostał propozycję ponad 2600 zł za 1 MWh. W Poznaniu z kolei tegoroczne rachunki opiewają na kwotę 87 mln zł, a te na 2023 r. szacowane były nawet na 409 mln zł.

Jednocześnie Związek Powiatów Polskich alarmuje, że samorządowe szpitale w całej Polsce dostają oferty wyższe o 400-700 proc. Z kolei Wrocławskiej Grupie Zakupowej, składającej się z 20 podmiotów, zaproponowano stawkę siedmiokrotnie wyższą od obecnych cen. W Gdańsku jednostki komunalne do tej pory płacą 444 zł za 1 MWh. Przetargowe propozycje zaś sięgają poziomu 2700 zł za 1 MWh.

W takiej sytuacji groziłoby załamanie budżetu miasta - stawia sprawę jasno Mariusz Sadłowski, dyrektor Biuro Energetyki w Urzędzie Miejskim w Gdańsku.

Samorządy z maksymalną ceną energii?

Samorządowcy upierają się, że takich ofert przetargowych nie tłumaczy ani cena surowca ani cena emisji CO2. I podpierają się giełdowymi wynikami. W portach ARA tona węgla kosztuje obecnie ok. 314 dol. A jeszcze miesiąc temu, na początku września czarne złoto kosztowało aż 381 dol. To spadek o ok. 17,5 proc. Podobnie jest z ceną emisji dwutlenku węgla. Teraz to koszt niecałych 68 euro za tonę CO2. A przecież jeszcze w drugiej połowie sierpnia ta cena sięgnęła na poziom ponad 98 euro. To zjazd przeszło 30-procentowy. Dlatego samorządowcy oczekują od rządu rozwiązań systemowych, zwłaszcza że swego czasu usłyszeli stosowne zapewnienia. 

Nie zostawimy samorządów samych z szalejącymi cenami energii - zapowiedział w drugiej połowie września wicepremier i szefa aktywów państwowych Jacek Sasin.

Ministerstwo Aktywów Państwowych ma już plan. Chce maksymalnej ceny prądu dla samorządów i instytucji samorządowych (szkół, szpitali, muzeów, teatrów etc.) na poziomie 618,24 zł za 1 MWh. Jak tłumaczy resort: proponowana cena maksymalna stanowi 40 proc. wzrostu względem średniej wysokości taryfy zatwierdzonej przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki dla gospodarstw domowych na 2022 r. Związek Miast Polskich chwali tę propozycję, ale zwraca uwagę na już podpisane umowy z dostawcami energii, po zdecydowanie wyższych stawkach.

Zapowiedź wprowadzenia regulowanej ceny energii elektrycznej dla sektora komunalnego i podmiotów wrażliwych za krok we właściwym kierunku. Zwracamy uwagę, że planowana regulacja musi umożliwić korektę umów zawartych na podstawie złożonych przez państwowe spółki ofert przekraczających cenę ustaloną jako maksymalna - czytamy w liście ZMP do Jacka Sasina.

Kiedy mogłaby nastać stała cena energii dla samorządów? Wiadomo, że pieniądze na ten cel miałyby pochodzić ze specjalnego podatku od nadzwyczajnych zysków spółek (nie tylko energetycznych) za 2022 r. A w tej sprawie trwają jeszcze rządowe ustalenia.

Specjalna cena węgla dla samorządów

Ale nie tylko maksymalna cena energii ma przynieść ulgę samorządom. Rząd namawia prezydentów, burmistrzów i wójtów do współpracy z Węglokoksem lub PGE, które zaczęły sprzedaż importowanego węgla, po preferencyjnej cenie. 

To jest oferta dla wszystkich gmin; każdy samorząd może się włączyć

- przekonuje wicepremier Sasin.

Prezes PGE przekonuje, że to jest węgiel bardzo dobrej jakości, sprowadzany przede wszystkim z Ameryki Południowej. Zapewnia, że spółka już ma tego węgla 4 mln ton, do końca roku będzie 8 mln t, a do końca sezonu grzewczego, czyli do końca marca - ma być nawet 10 mln t. Spółka PGE Paliwa uruchomiła już w tym celu i infolinie i stronę internetową, gdzie trzeba wypełnić stosowny formularz. 

Każdy przedsiębiorca może u nas kupić na własne potrzeby węgiel. Minimalne zamówienie to 25 ton - informuje szef PGE.

REKLAMA

A co z ceną? PGE oferuje węgiel typu groszek za 2100 zł plus VAT oraz miał węglowy za 1700 zł plus VAT. Z kolei Węglokoks węgiel z importu sprzedaje za 2900 zł brutto.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA