Ruble to już nie makulatura, to śmieci zmieszane. Katastrofa rosyjskiej waluty postępuje
154 ruble – tyle w poniedziałek po południu trzeba było zapłacić za dolara, a to oznacza, że kurs rosyjskiej waluty w jeden dzień poleciał aż o blisko 40 proc. To katastrofa sama w sobie, ale w kontekście dotychczasowego upadku rubla mamy do czynienia z upadkiem waluty, jakiego dawno świat nie widział. Może się jednak okazać, że rubel wciąż trzyma się mocno, bo niektórzy analitycy prognozują, że niedługo za dolara będzie się płacić... 350 rubli.

