Sezon rozliczeń PIT to moment, w którym wielu właścicieli domów jednorodzinnych przypomina sobie o jednej z największych ulg podatkowych. Ulga termomodernizacyjna pozwala odliczyć od dochodu wydatki na poprawę efektywności energetycznej budynku. Odzyskać można blisko 17 tys. zł.

Ulga termomodernizacyjna polega na odliczeniu wydatków od podstawy opodatkowania – od dochodu w przypadku skali podatkowej i podatku liniowego, a od przychodu u podatników rozliczających się ryczałtem. Z danych dotyczących rozliczeń za 2024 r. wynika, że korzysta z niej bardzo duża grupa podatników.
W 2025 roku, z zeznań za 2024 rok, 299 tys. podatników odliczyło 5,2 mld zł wydatków na przedsięwzięcia termomodernizacyjne – wskazuje Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.
Średnio oznacza to wydatki przekraczające 17 tys. zł na osobę. Warto jednak pamiętać, że ustawowy limit odliczenia jest znacznie wyższy – wynosi 53 tys. zł na podatnika.
Ile można odzyskać z ulgi termomodernizacyjnej
Realna korzyść zależy przede wszystkim od formy opodatkowania. W praktyce maksymalna oszczędność podatkowa może się znacząco różnić.
Najwyższe możliwe korzyści to:
- 16 960 zł – dla osób rozliczających się według skali podatkowej
- 10 070 zł – dla przedsiębiorców na podatku liniowym
- 7 420 zł – dla podatników na ryczałcie
To jednak wartości maksymalne. W wielu przypadkach rzeczywista korzyść podatkowa będzie niższa.
Pułapka kwoty wolnej od podatku
Kluczowym ograniczeniem może okazać się konstrukcja polskiego systemu podatkowego, a konkretnie – kwota wolna od PIT. W niektórych sytuacjach znacząco zmniejsza ona efekt ulgi.
Trzeba jednak pamiętać, że rzeczywista korzyść zależy od wysokości dochodu. Ulga nie zawsze przynosi tak duży efekt a czasem nawet w ogóle – zauważa Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.
Więcej w Bizblogu o termomodernizacji
Ekspert podaje przykład podatnika rozliczającego się według skali podatkowej, który osiągnął 50 tys. zł dochodu i wydał 40 tys. zł na termomodernizację. W takiej sytuacji faktyczna korzyść podatkowa wyniesie zaledwie około 1,2 tys. zł.
Pierwsze 30 tys. zł dochodu jest bowiem zwolnione z PIT. Oznacza to, że realne odliczenie wpływające na podatek następuje dopiero od nadwyżki ponad tę kwotę – tłumaczy Piotr Juszczyk.
Co ważne, w takiej sytuacji nie można ominąć kwoty wolnej i przenieść części odliczenia na kolejne lata. Przepisy pozwalają rozliczać ulgę maksymalnie przez sześć lat, ale tylko wtedy, gdy podatnik faktycznie nie ma dochodu.
Fiskus patrzy też na klimatyzację
Eksperci zwracają uwagę jeszcze na jedną kwestię. Chodzi o katalog wydatków objętych ulgą. W ostatnim czasie pojawiły się wątpliwości dotyczące klimatyzatorów z funkcją ogrzewania.
Fiskus coraz częściej podważa wcześniejsze odliczenia takich wydatków, a obecnie z przepisów wprost wynika, że klimatyzatory z funkcją grzania nie mieszczą się w katalogu wydatków objętych ulgą termomodernizacyjną – wskazuje Piotr Juszczyk.
W praktyce oznacza to ryzyko, że w razie kontroli skarbówka może zakwestionować odliczenie i domagać się zwrotu podatku.
Lepiej sprawdzić ulgę przed rozliczeniem
Dlatego – jak podkreślają eksperci – przed skorzystaniem z ulgi warto dokładnie przeanalizować zarówno poniesione wydatki, jak i własną sytuację podatkową.
Przed skorzystaniem z ulgi warto dokładnie przeanalizować wydatki i nasze dochody. Pozwoli to uniknąć rozczarowania związanego z niższą korzyścią podatkową lub ryzyka zakwestionowania odliczenia przez fiskusa – podkreśla Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.=



















