Opóźnić system kaucyjny? Nic z tego. Resort nie posłuchał producentów
Opóźnić wprowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce – to nie był wyłącznie argument producentów napojów. Z takim apelem do Ministerstwa Klimatu i Środowiska zwróciła się cała Polska Izba Handlu. Jej zdaniem w projekcie regulacji mają czyhać błędy, które narażą branżę na miliardowe straty. Ale resort tych obaw nie podziela i nie rozważa jakiegokolwiek przesunięcia w czasie.
Nowy bat na producentów? Płacimy przez nich miliardowe kary
Już od nowego roku uruchomimy zostanie system kaucyjny i pod względem recyklingu zaczniemy gonić kilkanaście innych państw UE, w których takie rozwiązanie jest już znane i praktykowane od lat. Ale w Polsce przedstawiciele organizacji samorządowych, przedsiębiorcy branży gospodarki odpadami i strona społeczna zwracają uwagę, że warto, by część tego legislacyjnego ciężaru spadła również na barki samych producentów. I apelują o pilne wdrożenie systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP).
Jedna butelka dla wszystkich producentów napojów. Super, prawda?
Polski system kaucyjny już coraz bliżej. Nadal nie słabnie lobbing, żeby te przepisy weszły w życie z co najmniej rocznym opóźnieniem. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wydaje się nieprzejednane i o żadnych poślizgu czasowym nie może być mowy. Do rozstrzygnięcia pozostają jednak inne sprawy, jak chociażby butelek szklanych i tego, jak swoje opakowania, które później trafią do systemu, mają znakować producenci.
Za te opakowania 50 gr, a za te 1 zł. Nie wszędzie staną automaty do systemu kaucyjnego
Chociaż część branży nadal opowiada się za opóźnieniem systemu kaucyjnego w Polsce o co najmniej rok, to Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) absolutnie nie widzi takiej możliwości. Za to przygotowania do debiutu zaplanowanego na 1 styczeń 2025 r. idą pełną parą. Już wiadomo, że kaucja będzie różna dla różnych opakowań. Zdaniem ekspertów na początku najwięcej będzie zbiórek manualnych.
Bank PKO BP postanowił wypuścić kartę wykonaną w 100 proc. z pochodzącego z recyklingu (rPVC). Pierwsi klienci banku już pod koniec 2023 r. otrzymali karty debetowe i kredytowe, które docelowo zastąpią karty wyprodukowane ze standardowego tworzywa PVC. Według danych PKO BP w portfelach ich klientów znajduje się 10 milionów kart płatniczych wykonanych z ok. 50 t plastiku.