Zakręciłeś kaloryfer, nie oszczędzisz. Policzą ci, jakbyś grzał na potęgę
Ten numer już nie przejdzie. Od grudnia 2021 r. w Polsce obowiązują przepisy, które mają ukrócić sąsiedzkie kradzieże ciepła, ale mało kto zwrócił na nie uwagę. Nowe zasady rozliczania ogrzewania w budynkach wielorodzinnych sprawiają, że każdy lokator, nawet jeśli nie korzysta z grzejników, i tak ponosi minimalny koszt ogrzewania. Celem zmian jest większa sprawiedliwość, ale okazuje się, że spółdzielnie mieszkaniowe często nie radzą sobie z ich wdrażaniem. Jakie są konsekwencje tych regulacji dla mieszkańców i dlaczego rachunki za ciepło mogą zaskakiwać? Sprawdzamy, jak w praktyce działa nowy system.
Coraz częściej odcinają się od ciepłowni i zakładają pompy ciepła. Tyle płacą za ogrzewanie
W Urszulinie wspólnota mieszkaniowa zastąpiła kotłownię węglową pompami ciepła, oszczędzając rocznie ponad 215 tys. zł. W Zwoleniu darmomodernizacja pozwoliła lokatorom 50-metrowych mieszkań płacić jedynie 40 zł za ogrzewanie, zamiast 425 zł. Podobne sukcesy odnotowano także w Szczytnie, Warszawie i Polanowie. Czy to początek końca tradycyjnego ogrzewania w budynkach wielorodzinnych?
Najtańsze ogrzewanie w Polsce. Te wyliczenia są jednoznaczne
Jest już dostępny kalkulator kosztów ogrzewania w okresie od stycznia do marca 2025 r. od Porozumienia Branżowego na rzecz Efektywności Energetycznej (POBE). Na potrzeby tego opracowania uaktualniono ceny paliw i energii dla gospodarstw domowych. Jakie źródło ogrzewania jest najtańsze. Dotychczasowy lider tylko umocnił swoje prowadzenie.
W tym bloku zamienili węgiel na pompy ciepła. Też chcielibyście tak mało płacić za ogrzewanie
Pamiętacie wspólnotę mieszkaniową z Urszulina (woj. lubelskie), która w celu obniżenie kosztów ogrzewania zamieniła kotłownię węglową na kaskadę pomp ciepła? Producent urządzeń twierdził, że zwrot kosztów inwestycji nastąpi po 14 miesiącach, co niektórzy z niedowiarków komentowali kreśląc charakterystyczne kółko na czole. Teraz okazuje się, że jednak przeszacowali swoje szacunki. Kasa zwróci się jeszcze szybciej.
Zamienili węgiel na pompy ciepła. Nikt nie wierzy, że aż tak skorzystali
Posypały się na mnie gromy za tekst o bloku wielorodzinnym w Urszulinie (województwo lubelskie), którego mieszkańcy zdecydowali się na rewolucyjną zmianę i swoją kotłownie węglową zamienili na pompy ciepła. Eksperci mówią w tym przypadku o zwrocie inwestycji raptem w rok z kawałkiem. Jak się okazało – mało kto w to wierzy. Odpowiadamy niedowiarkom.