Pompy ciepła mogą uratować UE. Pilna potrzeba zmian
Jak wylicza think tank Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA), Rosja tylko między 9 a 15 września sprzedała gazu ziemnego za 860 mln dol. W sumie, od początku agresji na Ukrainę w lutym 2022 r., Moskwa na handlu błękitnym paliwem tylko z UE zarobiła już ponad 90 mld euro. Jak temu można zaradzić? Europejskie Stowarzyszenie Pomp Ciepła (EHPA) ma na to pomysł.
Polacy w gazowym potrzasku. Najgorzej będzie w blokach
Za chwilę ogrzewanie domu czy mieszkania gazem zrobi się strasznie drogie, aż w końcu zacznie wysysać z was krew. I nie ma co udawać, że problem sam się jakoś rozwiąże. W domach może i tak, ale w przypadku mieszkań w budynkach wielorodzinnych nie, bo ich właściciele są w pułapce bez wyjścia, w której trzymają ich sąsiedzi. I to państwo to wyjście musi zapewnić, stosując przymus wobec wspólnot, administracji budynków i wobec dostawców miejskiego ciepła.
Mocna zmiana ceny gazu ziemnego. To wpłynie na nasze rachunki zimą
Wiecie, co będzie w głównej mierze decydować o naszych rachunkach za ogrzewanie w zimie? Rzecz jasna najważniejsza będzie sama aura, w mroźną pogodę wszak potrzebujemy więcej ciepła. Ale prawie tak samo istotna jest cena gazu ziemnego. A w tym przypadku wcale nie musi być aż tak bardzo źle. Przecież błękitne paliwo jest obecnie znacznie tańsze niż rok, czy jeszcze dwa lata temu.
Padłem, jak zobaczyłem, o ile wzrosną rachunki za gaz. Tak się bawimy na tym Titanicu
Zapłacimy krocie za gaz, ale i poprzedni, i obecny rząd udają, że nic się dzieje. Bruksela wydała wyrok na paliwa kopalne już dawno temu i właśnie go wykonuje. Polska zasłania rączkami oczy i myśli, jak 2-letnie dziecko, że jej nie widać i może robić dalej swoje gazowo-węglowe pląsy. Już pal licho polityków, którzy zdają sobie z tego doskonale sprawę, ale jakiekolwiek ich działania muszą być zgodne z kalendarzem politycznym, bo celem podstawowym zawsze jest reelekcja. Gorzej z milionami Polaków, ci naiwnie zaufali krajowi, który teraz robi ich w bardzo drogiego konia. Niestety, wśród nich jestem też ja.
Terminaloza w UE. LNG miał nas uratować, będzie kulą u nogi
Bruksela postawiła na rozwój odnawialnych źródeł energii, a gaz ziemny miał zostać zastąpiony przez skroplony gaz LNG, w czym miały pomóc nowe kontrakty i dostawy, a także nowa infrastruktura. Za chwilę może się jednak okazać, że jest więcej terminali niż surowca. Sprawę nagłaśnia najnowszy raport Instytutu Ekonomiki Energetycznej i Analizy Finansowej (IEEFA).