Wielka ofensywa. Łopata wbita, miliardy spadną na nas z nieba, a Niemcy gorzko zapłaczą
Te miliardy to właściwie nawet już leżą na ulicy i czekają, aż schylimy się, żeby zacząć je zbierać. Mają poczekać 12 lat, bo według najnowszego raportu EY tyle potrzeba, żeby inwestycja w CPK się Polsce zwróciła, a potem będą już tylko zyski na czysto. To niezwykle świetlana wizja. Choć właściwie lepiej byłoby powiedzieć, że z tej ulicy to będziemy zbierać nie miliardy złotych, a euro, bo to pieniądze, które mamy odebrać Niemcom. (Fot. Andrzej Rostek/Shutterstock)
Gigantyczny sukces CPK. I to akurat w takim momencie
W tygodniu przedwyborczym nie ma dnia, żeby spółka CPK nie chwaliła się przygotowaniami kontrowersyjnego węzła kolejowego i megalotniska w Baranowie. Ale mimo komunikatów o „pracach przy budowie” inwestycja jest mniej zaawansowana, niż opowiadają o tym jej twórcy. No chyba że przyjmiemy, że o skali sukcesu świadczyć będzie najwyższa w Polsce wieża kontroli lotów. Niestety, zła wiadomość: tak jak całe lotnisko pozostaje w sferze gdybań i niejasnych zapowiedzi.
Pokazała list od CPK. „Przeczytajcie i zobaczcie, jak do nas podchodzą”
Jedna z mieszkanek obszaru, który zostanie zrównany z ziemią pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, postanowiła zadać spółce budującej lotnisko kilka pytań. Interesowały ją głównie kwestie związane z wysokością odszkodowania. Odpowiedzi znalazły się w sieci. – Przeczytajcie i zobaczcie, jak do nas podchodzą, miejcie tego świadomość – ostrzega.
Okęcie zostanie zamknięte na amen. "By nie dało się udowodnić, że CPK jest bez sensu"
Ruch komercyjny na warszawskim lotnisku im. Chopina zostanie wygaszony z chwilą uruchomienia CPK – czytamy w rządowym projekcie strategii rozwoju lotnictwa cywilnego w Polsce. Dokument przecina spekulacje dotyczące przyszłości Okęcia. Zwykli pasażerowie będą zmuszeni poszukać alternatyw – ze stolicy już nie polatają.
Zbudowali linię kolejową za grube miliony, korzysta z niej 20 osób. Taki sam los może spotkać rządową inwestycję wartą miliardy
Zanim zbuduje się linię kolejową warto sprawdzić, czy ktoś będzie chciał nią jeździć. Ponurym przykładem, jak bardzo można się przejechać na prognozach robionych na oko, jest lotnisko w Szymanach. Dziesiątki milionów złotych poszły w błoto, bo chętnych na korzystanie z kolejowego połączenia nie widać.