Bare Minimum Monday (BMM) to trend z TikToka, który zyskuje na znaczeniu w Polsce. Badanie LiveCareer pokazuje, że dla wielu pracowników to nie lenistwo, lecz metoda na lepsze zarządzanie czasem i na walkę z wypaleniem zawodowym.

Serwis LiveCareer przeprowadził badanie „Bare minimum Monday – co to jest za trend?”, którego celem było sprawdzenie, czy w polskich realiach zawodowych funkcjonuje zwyczaj świadomego ograniczania liczby zadań w poniedziałki. Wyniki wskazują, że zjawisko to nie jest jeszcze powszechne, ale stopniowo zyskuje na znaczeniu.
Na czym polega Bare Minimum Monday
Bare minimum Monday oznacza wykonywanie w poniedziałek jedynie najważniejszych obowiązków, bez narzucania sobie maksymalnego tempa pracy na początku tygodnia. Trend ten pojawił się w 2022 roku w mediach społecznościowych, m.in. na platformie TikTok, jako odpowiedź na rosnące przeciążenie obowiązkami i wypalenie zawodowe.
Z badania wynika, że 12 proc. pracowników stosuje tę strategię regularnie, 20 proc. czasami, a 14 proc. rzadko. Jednocześnie opinie na temat takiego podejścia są podzielone. Aż 43 proc. respondentów uważa, że robienie koniecznego minimum w poniedziałki jest oznaką braku zaangażowania. Przeciwnego zdania jest 57 proc. badanych, z czego co piąty zdecydowanie nie utożsamia ograniczania obowiązków z lenistwem.
Wyniki pokazują, że dla wielu pracowników bare minimum Monday nie jest próbą unikania pracy, lecz sposobem na lepsze zarządzanie energią i stresem. Odpowiednio zaplanowany początek tygodnia może zwiększać efektywność w kolejnych dniach, zamiast ją obniżać - komentuje Małgorzata Sury, ekspertka ds. kariery LiveCareer.pl.
Więcej wiadomości na temat pracy można przeczytać poniżej:
Jakie korzyści daje Bare Minimum Monday
Korzyści z takiego podejścia potwierdzają osoby, które je stosują. Wśród 46 proc. badanych praktykujących bare minimum Monday najczęściej wskazywane efekty to:
- mniejszy stres i zmęczenie (48 proc.)
- mniej błędów wynikających z pośpiechu (36 proc.)
- lepsza organizacja i planowanie pracy (36 proc.)
- większa efektywność w kolejnych dniach (34 proc.)
- większa satysfakcja z pracy (20 proc.)
- poprawa stanu zdrowia (16 proc.)
Negatywne skutki pojawiały się rzadko, bo tylko 3 proc. badanych wskazało na zwiększenie zaległości lub poczucie oszukiwania pracodawcy - twierdzi Małgorzata Sury.
Bare minimum Monday najłatwiej wdrożyć w zawodach biurowych, kreatywnych i korporacyjnych, gdzie istnieje większa autonomia w planowaniu zadań. W branżach wymagających pracy zmianowej lub bezpośredniej obsługi takich jak produkcja, ochrona zdrowia czy służby mundurowe zastosowanie tej metody może być znacznie trudniejsze.



















