Elon Musk wieszczy totalną zmianę porządku świata. Gdyby w to uwierzyć, to byłaby dla Polaków bardzo dobra informacja, bo jak nie, 70 proc. z nas się mocno rozczaruje obietnicą ZUS, że im więcej odkładasz, tym więcej dostaniesz na starość. Większość i tak dostanie tylko emeryturę minimalną.

Tak mi się przypomniała rozmowa z dr Tomaszem Lasockim w Bizblog sprzed kilku lat, bo wnioski z niej do dziś są dla mnie wstrząsające. W skrócie: ZUS obiecuje, że im więcej składek emerytalnych włożysz do systemu, tym więcej dostaniesz na starość, ale dla 70 proc. ludzi okaże się to nieprawdą. Bo dla obecnych trzydziesto- czterdziestolatków tak naprawdę nie ma znaczenia, czy zarabiają 1700 zł czy 6400 zł i od tego płacą składkę emerytalną. Nie ma, bo w obu przypadkach emerytura będzie taka sama - jedynie minimalna.
Wracam do tego, bo do tych, którym ta wizja spędza sen z powiek (mi spędza do dziś, choć ten wywiad ukazał się w 2023 r.), właśnie przychodzi lekarstwo. Tabletka nasenna, albo przynajmniej uspokajająca. Jest nią Elon Musk.
Więcej wiadomości na temat emerytur można przeczytać poniżej:
Każdy będzie mógł kupić wszystko
Musk jest nie tylko najbogatszym człowiekiem na świecie, którego fortuna przebija wszystkie inne obecnie, ale też w przeszłości (jest na przykład większą niż legendarnego Rockefellera), ale to też wizjoner. Od razu dodam, że dla wielu to też wariat - wolę uprzedzić, bo to, co napiszę za chwilę należy traktować jednak z pewnym dystansem.
Otóż niedawno w podcaście „Moonshots with Peter Diamandis” Elon Musk nakreślił wizję, że oto jesteśmy u progu totalnej zmiany porządku świata. Nieodwracalnej. Spowoduje ją postęp wywołany rozwojem sztucznej inteligencji, a efekt będzie taki, że AI w połączeniu z robotyką spowodują, że wszelkie dobra będą dla ludzi super tanie, niemal darmowe, a więc wszystko będzie dostępne dla wszystkich, powstanie świat "dostatku zasobów”.
Tym samym gromadzenie pieniędzy nie będzie już potrzebne. W zasadzie pieniądze w ogólne nie będą ludziom potrzebne.
A skoro tak, to po co dziś gromadzić oszczędności i odkładać na emeryturę? Zdaniem Muska już dziś należy uwierzyć w tę rewolucję i przestać oszczędzać na emeryturę za 10 czy 20 lat, bo to zupełnie bezsensu.
Lepiej w to nie wierzcie, bo co, jeśli Musk jednak się myli? Zresztą, ostatecznie nawet on zaznaczył, że to tylko jego przypuszczenia, a w dodatku jest urodzonym optymistą. Na wszelki wypadek radziłabym jednak nie rezygnować pochopnie z oszczędzania na emeryturę.
A w dodatku przygotować się na bardzo trudne czasy.
Najpierw zdesperowani ludzie wyjdą na ulice
Bo wiecie, co ten optymista-wizjoner jeszcze wieszczy? Że zanim nastanie za te 10 czy 20 lat świat, w którym wszystko jest niemal darmowe i każdego na wszystko stać, to czeka nas najpierw „wyboista droga i protesty społeczne”.
Jak ktoś zastanawia się, skąd te protesty, to wyjaśnienie jest proste - zanim wszyscy zgodnie z tą wizją będą mogli nie pracować, bo zastąpią ich roboty, a z zysków przez nie wypracowanych ludzie będą otrzymywać dochód podstawowy, żeby jednak płacić za te bardzo tanie produkty/usługi, które coś jednak będą kosztowały, to najpierw tylko część będzie tracić pracę z powodu automatyzacji i w dodatku żadnego dochodu podstawowego dostawać nie będzie.
Czyli najpierw musi być gorzej, znacznie gorzej, żeby było lepiej. O ile rzeczywiście będzie lepiej i tych zysków z robotyzacji nie przejmie w całości garstka miliarderów, którzy staną się władcami świata i ludzkości. Ostrożnie więc planujcie przyszłość, bo nawet Musk nie ma szklanej kuli.






































