Piątkowe dane NBP o inflacji bazowej za grudzień potwierdzają, że presja cenowa w gospodarce słabnie, a rynek coraz wyraźniej gra już nie pod pytanie czy Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe, lecz kiedy to zrobi.

Narodowy Bank Polski opublikował komunikat o inflacji bazowej za grudzień 2025 r.
W grudniu 2025 r. inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 2,7 proc. r/r, natomiast wskaźnik CPI ukształtował się na poziomie 2,4 proc. r/r – podał Narodowy Bank Polski w komunikacie.
NBP przypomina, że wskaźniki inflacji bazowej pozwalają lepiej ocenić trwałość procesów inflacyjnych i oddzielić czynniki podlegające polityce pieniężnej od tych, na które bank centralny nie ma wpływu, takich jak ceny energii czy żywności.
Grudzień poniżej oczekiwań rynku
Dane za grudzień nie przyniosły zaskoczeń, ale są istotne z punktu widzenia oczekiwań rynkowych. Konsensus zakładał, że inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniesie 2,8 proc. r/r. Tymczasem wskaźnik pozostał na poziomie 2,7 proc., identycznym jak w listopadzie.

To kolejny sygnał, że presja cenowa nie tylko nie odbija, ale stabilizuje na poziomach zgodnych z celem inflacyjnym. Potwierdzają to także pozostałe miary inflacji bazowej publikowane przez NBP, w tym spadek inflacji po wyłączeniu cen administrowanych do 1,8 proc. r/r oraz stabilizacja tzw. 15-procentowej średniej obciętej na poziomie 2,4 proc.
Analitycy: impet cen słabnie
Ekonomiści podkreślają, że choć roczna dynamika inflacji bazowej pozostała bez zmian, to dane szczegółowe pokazują dalsze wygaszanie impulsów cenowych.
Szacujemy, że inflacja bazowa w grudniu pozostała bez zmian na poziomie 2,7 proc. r/r. Dane wskazują jednak na istotne osłabienie impetu cen bazowych – zauważają analitycy PKO Research.
Czytaj więcej w Bizblogu o inflacji
Podobnie sytuację ocenia ING.
Obniżenie inflacji jest trwałe, a presja cenowa – zwłaszcza w usługach – stopniowo maleje wraz z hamowaniem wzrostu płac – wskazują ekonomiści banku.
Ich zdaniem przerwa w łagodzeniu polityki pieniężnej nie potrwa długo, a kolejne cięcie stóp procentowych może nastąpić już w marcu, a nawet w lutym.
Gołębi zwrot w komunikacji NBP
Oczekiwania rynku wzmacnia także coraz łagodniejsza retoryka banku centralnego. Po styczniowym posiedzeniu RPP prezes Adam Glapiński przyznał, że proces dezinflacji ma charakter trwały.
Obniżenie inflacji jest trwałe – podkreślał, zaznaczając jednocześnie, że decyzje Rady będą podejmowane z posiedzenia na posiedzenie, w zależności od napływających danych.
Jeszcze dalej idą niektórzy członkowie Rady.
Staje się coraz bardziej oczywiste, że istnieje przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych – wskazał Ludwik Kotecki.
W jego opinii decyzja o kolejnym cięciu może zapaść już na najbliższym posiedzeniu w lutym.
Analitycy Pekao oceniają ostatnią konferencję prezesa NBP jednoznacznie.
To była konferencja szykująca grunt pod cięcie. Jesteśmy przekonani, że najbliższa obniżka stóp o 25 pb nastąpi w lutym – piszą ekonomiści banku, zwracając uwagę na silne akcentowanie czynników dezinflacyjnych, takich jak ceny surowców i import z Chin.
Luty czy marzec? RPP na rozdrożu
Inflacja CPI pozostaje poniżej celu NBP, inflacja bazowa stabilizuje się w pobliżu 2,7 proc., a komunikacja banku centralnego wyraźnie się zmienia. Coraz więcej wskazuje na to, że styczniowa pauza w obniżkach była jedynie technicznym przystankiem.
Choć RPP wciąż zastrzega, że decyzje będą zależne od napływających danych i musi brać pod uwagę ryzyka po stronie fiskalnej oraz popytowej, to dziś pytanie brzmi już nie czy stopy zostaną obniżone, lecz czy nastąpi to w lutym, czy dopiero w marcu wraz z nową projekcją inflacji. Odpowiedź będzie testem tego, jak bardzo Rada ufa trwałości dezinflacji, którą sama coraz wyraźniej ogłasza.
Fot. MOLEQL/Shutterstock






































