Inflacja w celu NBP. Ale jest jeden problem: usługi
Inflacja na koniec 2025 roku pozytywnie zaskoczyła rynek. Z ostatecznych danych Główny Urząd Statystyczny wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu wzrosły o 2,4 proc. rok do roku. To dokładnie ten sam wynik, który GUS podał w szybkim szacunku opublikowanym w sylwestra, a jednocześnie odczyt lepszy od prognoz, które zakładały inflację na poziomie 2,5 proc. r/r.

Z punktu widzenia dynamiki miesięcznej presja cenowa wyraźnie osłabła. W porównaniu z listopadem ceny ogółem nie zmieniły się, ponieważ wzrost cen usług o 0,2 proc. m/m został w całości zrównoważony przez spadek cen towarów o 0,1 proc. To właśnie ta równowaga sprawiła, że inflacja w ujęciu miesiąc do miesiąca zatrzymała się w grudniu dokładnie na poziomie zera.

Dezinflacja nie przebiega równomiernie
Struktura inflacji pokazuje, że proces jej wygaszania nie jest jednolity. Najbardziej drożeją usługi, których ceny w grudniu były o 5,2 proc. wyższe niż rok wcześniej, podczas gdy ceny towarów wzrosły jedynie o 1,3 proc. r/r. Dane GUS jasno wskazują, że to właśnie sektor usług pozostaje najbardziej lepki cenowo i odpowiada dziś za utrzymywanie się presji inflacyjnej w gospodarce.

W ujęciu rocznym największy wpływ na poziom inflacji miały wydatki związane z mieszkaniem. Ceny w tym wypadku były o 3,0 proc. wyższe niż przed rokiem. Żywność i napoje bezalkoholowe podrożały o 2,0 proc. r/r. Wyraźna presja cenowa utrzymywała się w gastronomii i hotelarstwie (+5,2 proc.) oraz w ochronie zdrowia (+4,7 proc. r/r). Najmocniej jednak zdrożały napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe, których ceny zwiększyły się aż o 7,9 proc.
Czytaj więcej w Bizblogu o inflacji
Inflację łagodził transport i ceny paliw, które potaniały o 3,2 proc., a także odzież i obuwie (-2,2 proc. r/r). To te kategorie ograniczały skalę wzrostu wskaźnika CPI i częściowo kompensowały presję płynącą z rynku usług.
Inflacja znów blisko celu NBP
Środowa decyzja Rada Polityki Pieniężnej o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie dobrze wpisuje się w obraz wyłaniający się z danych GUS. Inflacja znalazła się już w paśmie odchyleń od celu Narodowy Bank Polski (2,5 +/- 1 proc.), ale jej struktura – z wciąż wysoką dynamiką cen usług – nie daje jeszcze bankowi centralnemu pełnego komfortu do szybkiego luzowania polityki pieniężnej. Grudniowy odczyt CPI może więc wzmacniać argumenty za ostrożnością, a nie za pośpiechem w decyzjach o ewentualnych obniżkach stóp.






































