McDonald's poinformował w poniedziałek, że rozpoczął już proces sprzedaży swojej sieci w Rosji, która liczy 850 lokali zatrudniających 62 tys. pracowników. Oznacza to, że amerykański gigant podjął decyzję o definitywnym opuszczeniu Rosji, zamiast przedłużać trwający od marca stan zawieszenia swojego rosyjskiego biznesu.

Największa fastfoodowa firma na świecie ogłosiła, że dalsze utrzymywanie rosyjskiej sieci jest niewykonalne, a do tego jest sprzeczne z jej wartościami. McDonald's poinformował, że prowadzi rozmowy w sprawie sprzedaży swojej sieci lokalnemu nabywcy i będzie płacił swoim pracownikom do finalizacji transakcji.
McDonald's już na początku marca postanowił zamknąć swoje lokale w Rosji w reakcji na atak tego kraju na Ukrainę. Pracownicy wciąż dostają wypłaty, a restauracje są gotowe do wznowienia działalności, ale to się teraz zmieni. Spółka poinformowała, że z lokali zostaną usunięte logotypy marki McDonald's, ale pozostaną one zastrzeżone w Rosji. Nowy nabywca będzie musiał działać pod innym szyldem.
Prezes McDonald's Chris Kempczinski przyznał, że podjęcie decyzji o całkowitym wyjściu z rynku rosyjskiego utrudniało przywiązanie i lojalność wobec dostawców i pracowników firmy. Jak jednak zaznaczył, przeważyła wierność zasadom i zobowiązanie wobec światowej społeczności.
Pierwsza restauracja McDonald's została otwarta w Moskwie w 1991 roku, jeszcze przed upadkiem Związku Radzieckiego, co nastąpiło w grudniu tego roku. W ciągu przeszło 30 lat działalności sieć rozrosła się do 850 placówek, ale to wciąż niewiele w kontekście globalnego zasięgu giganta z Chicago. Spółka ma na całym świecie 39 tys. lokali, z czego 95 proc. działa w ramach franczyzy.
Zapasy burgerów
Firma spodziewa się, że porzucenie rynku rosyjskiego będzie wiązało się z odpisem wynoszącym od 1,2 do 1,4 mld dol. Pomimo zamknięcia setek restauracji w Rosji, światowa sieć McDonald's w tym roku ma powiększy się o 1300 lokali.
Gdy McDonald's poinformował w marcu o planach zawieszenia działalności w Rosji, klientów tej sieci opanowało kompletne szaleństwo. Pod lokalami pojawiły się ogromne kolejki, a ludzie zaczęli zapełniać na zapas całe lodówki burgerami z logo tej marki. Mało tego, w internetowym serwisie Avito pojawiły się ogłoszenia, w ramach który nabyć można np. Big Maca za 4 tys. rubli, czyli około 280 zł według dzisiejszego kursu.