Od wtorku niższe ceny paliw. Benzyna ma kosztować 6 zł
Od poniedziałku zaczęły obowiązywać nowe, niższe stawki podatków na paliwa, które mają szybko przełożyć się na ceny przy dystrybutorach. Po podpisie prezydenta Karola Nawrockiego i ekspresowym przejściu całej ścieżki legislacyjnej kierowcy mają jeszcze przed Wielkanocą odczuć realną ulgę.

Prezydent Karol Nawrocki bez zbędnej zwłoki podpisał ustawy, dzięki którym jeszcze przed świętami Wielkanocnymi mamy zostawiać mniej pieniędzy na stacjach paliw.
Celem ustawy jest wprowadzenie rozwiązań służących bezpieczeństwu paliwowemu państwa i bezpieczeństwu polskiej gospodarki oraz realizacja potrzeby pilnego uwzględnienia w krajowym porządku prawnym rozwiązań służących ograniczeniu wzrostu cen paliw w związku z aktualną sytuacją geopolityczną – czytamy na stronie Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.
Ceny paliw, czyli diesel za mniej niż 8 zł
Cena ropy coraz bardziej daje się we znaki polskim kierowcom, którzy za najpopularniejszą benzynę Pb95 muszą już ponad 7 zł, a cena diesla powoli dobija do 9 zł. Dlatego rząd postanowił obniżyć podatek VAT i akcyzę w ramach pakietu Ceny Paliw Niżej (CPN). VAT spadnie z 23 do 8 proc., a akcyza znajdzie się na najniższych poziomach unijnych: z redukcją o 29 gr na litrze w przypadku benzyny i 28 gr w przypadku diesla. W jakim stopniu ten legislacyjny ruch wpłynie realnie na ceny paliw?
Dodatkowo wprowadzona zostanie maksymalna cena detaliczna paliw, obowiązująca przez trzy miesiące – do 30 czerwca, co ma obniżyć ceny na stacjach o ok. 1,20 zł/l – twierdzą analitycy rynku paliw z e-petrol.
Benzyna Pb95 powinna kosztować w przedziale od 5,99 do 6,19 zł za litr. Z kolei benzyna Pb98 ma być sprzedawana od 6,59 do 6,79 zł. Za olej napędowy nie powinniśmy dawać więcej niż od 7,39 do 7,60 zł. Jeżeli chodzi o gaz LPG, to nie jest on ujęty w rządowym parasolu. Eksperci przewidują, że w tym tygodniu jego cena ma wahać się między 3,73 a 3,86 zł.
Cena maksymalna będzie ustalana codziennie przez ministra energii na podstawie średnich cen hurtowych pięciu największych podmiotów, powiększonych o marżę i VAT. Mechanizm ma ograniczyć spekulacje i zwiększyć przejrzystość rynku, bez ingerencji w ceny hurtowe – przypominaj analitycy z e-petrol.
Od kiedy ta ulga dla portfeli?
Rząd postawił sprawę jasno. Zależy mu na jak najszybszym procedowaniu tych zmian, dzięki którym mamy cieszyć się z niższych cen paliw jeszcze przed świętami. Na wysokości zadania stanął Sejm i Senat, a także prezydent Nawrocki. W efekcie w Dzienniku Ustaw opublikowano już oba akty prawne. Niższy VAT na paliwa ma obowiązywać od 31 marca do 30 kwietnia br., a niższa akcyza zostanie z nami do 30 marca do 15 kwietnia. Kiedy więc ceny paliw spadną?
Już od wtorku powinniśmy zobaczyć na stacjach benzynowych niższe ceny, zarówno benzyny jak i oleju napędowego. Potrzebujemy około dwóch dni na to, aby stacje benzynowe mogły dostosować systemy do nowej stawki – zapowiedział w TVN24 Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.
Więcej o cenach paliw przeczytasz w Bizblog:
To od kiedy na stacjach zobaczymy niższe ceny paliw zależy w głównej mierze teraz od tego, jaki jest poziom zatowarowania konkretnej stacji benzynowej. A jaki będzie koszt budżetowy tej rządowej operacji? Ministerstwo Finansów szacuje ok. 1,6 mld zł miesięcznie, z czego 0,9 mld zł to redukcja podatku VAT a 0,7 mld zł to z kolei niższa akcyza. Ale ekspertom wychodzą wyższe koszty.
Jeśli przyjmiemy, że obniżka ceny wynosi ok. 1,2 zł na litr, to – przy skali konsumpcji paliw w Polsce – daje to koszt rzędu ok. 3 mld zł miesięcznie – wylicza Karol Pogorzelski, ekonomista Banku Pekao, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.
Fot. Karol Serewis/Shutterstock



















