Pamiętacie ceny masła powyżej 10 zł? Dziś kostka potrafi kosztować nawet 0,99 zł, ale to głównie efekt kolejnej wojenki Biedronki i Lidla. Sieci wykorzystują kryzys na rynku mleczarskim, by kusić promocjami i przyciągać klientów, by przy okazji robili większe zakupy.

Biedronka i Lidl chyba nie potrafią żyć bez prowadzenia między sobą jakiejś wojenki cenowej i marketingowej. Teraz znowu przyciągają do siebie uwagę klientów, ale tym razem stawiają w centrum swojego sporu masło. Ten produkt dziś stał się symbolem tanich zakupów i narzędziem walki o klientów, którzy coraz uważniej porównują ceny i promocje w sklepach.
Kostka masła za mniej niż 1 zł
Obie sieci postanowiły wykorzystać kryzys na rynku mleczarskim, by uczynić z masła magnes przyciągający łowców promocji do sklepów. Dla wielu osób to produkt pierwszej potrzeby, dlatego jego cena szybko wpływa na ocenę całego sklepu. W efekcie sieci są gotowe ograniczać marże, a nawet balansować na granicy opłacalności, by tylko przyciągnąć klientów. Masło jest tu o tyle skuteczne, że jeszcze niedawno było symbolem drożyzny.
Walka na ceny masła trwa od wielu tygodni, ale teraz mamy prawdziwą kulminację tej rywalizacji. Biedronka właśnie wprowadziła masło w cenie 0,99 zł, co musiało wywołać reakcję jej głównego adwersarza. Lidl odpowiedział ofertą wprawdzie na poziomie 1,89 zł za opakowanie, ale przy zakupie większej liczby sztuk.
Gdzie jest haczyk?
Trzeba jednak pamiętać, że - jak to zwykle bywa z takimi promocjami - obie oferty nie są dostępne dla każdego na prostych zasadach. Warunkiem skorzystania z promocji jest posiadanie apki lub karty lojalnościowej. Lidl postawił na prostszy mechanizm, wymagający zakupu trzech sztuk, aby uzyskać niższą cenę. Biedronka z kolei uzależniła ofertę od wydania minimum 99 zł, co ma zachęcić klientów do robienia większych zakupów. Sieci wprowadziły też limity liczby sztuk objętych promocyjną ceną, bo inaczej na zakupy ruszyliby nabywcy profesjonalni.

Więcej wiadomości na temat zakupów można przeczytać poniżej:
Wojna cenowa na masło pokazuje szerszy mechanizm działania sieci handlowych. Tanie produkty przyciągają uwagę, ale często mają skłonić do wydania większych kwot na inne artykuły. Jednocześnie presja cenowa przenosi się na dostawców, co wpływa na cały rynek i sposób kształtowania cen żywności.

Dlaczego masło jest dziś tak tanie? Za obecną sytuację odpowiada głównie nadmiar mleka na rynku, zarówno w Unii Europejskiej, jak i na świecie. Wcześniej tanie pasze zachęcały do powiększania stad, a gdy ceny spadły, wielu rolników próbowało nadrabiać straty większą produkcją. Sytuację pogorszyły też trudności z eksportem poza UE.
Przedstawiciele branży mleczarskiej alarmują, że to poważny kryzys, szczególnie groźny dla mniejszych zakładów. Polska apelowała w Brukseli o wyższe ceny interwencyjne, ale nie zyskała większego wsparcia. Komisja Europejska na razie nie reaguje, uznając to za naturalną korektę po okresie wysokich cen.



















