Mandaty w górę o 500 proc. Rząd bierze się za niedolewki na stacjach
Sześciokrotny wzrost kar za naruszenia prawa o miarach przewiduje rządowy projekt ustawy? Chodzi głównie o walkę z oszustwami na stacjach benzynowych, bo drogie paliwa zachęciły niektórych operatorów stacji do zaniżania ilości sprzedawanego paliwa.

W wykazie prac legislacyjnych i programowych rządu pojawił się projekt zmian w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia. Rząd uznał, że obecne kary za złamanie prawa o miarach są zbyt niskie, by realnie wpływać na przestrzeganie przepisów i ograniczać nieprawidłowości w handlu i usługach. Przy obecnych cenach paliw kwoty mandatów wypadają blado.
Mandaty nie odstraszają
Obowiązujące dziś mandaty nakładane przez pracowników Okręgowego Urzędu Miar sięgają maksymalnie 500 zł, a przy zbiegu przepisów 1000 zł. Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha wskazuje, że z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli wynika, że takie kwoty nie działają odstraszająco. W raporcie dotyczącym funkcjonowania administracji miar wskazano na problemy z kontrolą pomiarów paliw na stacjach.
Planowana nowelizacja obejmuje najważniejsze naruszenia z Prawa o miarach. Chodzi między innymi o używanie niedozwolonych jednostek miar, wprowadzanie do obrotu urządzeń bez wymaganej kontroli, ich niewłaściwe stosowanie, nielegalną legalizację oraz utrudnianie pracy organom kontrolnym. W praktyce są to sytuacje, które mogą bezpośrednio wpływać na rozliczenia między firmami a klientami.
Więcej o cenach paliw przeczytasz w Bizblog:
Najważniejszą zmianą ma być podniesienie maksymalnej wysokości mandatu karnego do 3000 zł, czyli aż sześciokrotnie. Projekt zakłada, że inaczej potraktowane będą drobne uchybienia, a inaczej przypadki, gdzie nieprawidłowości dotyczą większej liczby urządzeń lub mają poważniejsze skutki. Jeśli wyjdzie na jaw, że złe odmierzanie paliwa było zaplanowaną akcją, kara ma być odpowiednio surowa.
Nie obciążać sądów
Według założeń Ministerstwa Sprawiedliwości 3 tys. zł to kompromis między skutecznością a praktyką. Z jednej strony kara ma być na tyle odczuwalna, by zniechęcała do łamania przepisów, z drugiej nie może być tak wysoka, by większość osób odmawiała przyjęcia mandatu i sprawy trafiały do sądu. Autorzy ustawy uważają, że obecne niskie kwoty mandatów sprawiają, iż mandaty nie spełniają swojej roli, a zbyt wysoki mógłby sparaliżować system.
Celem zmian jest po prostu zwiększenie realnej skuteczności kontroli. Chodzi o to, by przepisy o miarach były przestrzegane nie tylko „na papierze”, ale też w praktyce, a konsumenci mieli większą pewność, że to, co kupują i za co płacą, jest mierzone uczciwie i zgodnie z normami.



















