„Cyk i samo bierze butelki”. Rewolucja w Biedronce, klienci cykają aż miło
Najpierw było pudło z dziurą. Klienci przynosili torby butelek, a kierowniczka sklepu ręcznie skanowała opakowania i wrzucała je do kartonu. Tak wyglądały pierwsze tygodnie systemu kaucyjnego w części sklepów Biedronki.

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Biedronka ustawiła w swoich sklepach ponad 2 tys. automatycznych butelkomatów, tworząc największą w kraju infrastrukturę zwrotu opakowań.
W kilka miesięcy handel przeszedł drogę od prowizorki do ogromnej sieci automatów.
Karton, kierowniczka i system kaucyjny
System kaucyjny w Polsce ruszył 1 października 2025 r. i obejmuje plastikowe butelki, puszki aluminiowe oraz szklane butelki wielokrotnego użytku. Sklepy sprzedające takie napoje muszą przyjmować opakowania i oddawać klientom kaucję.
Wielu klientów spodziewało się, że w każdym sklepie od razu pojawią się naszpikowane elektroniką maszyny. Rzeczywistość była jednak bardziej prozaiczna.
Jak opisywała na Bizblogu Monika Szafrańska, w części sklepów Biedronki zamiast recyklomatów pojawiły się duże kartonowe pudła na butelki. Klient przynosił opakowania, pracownik sklepu skanował je ręcznie, a kaucja trafiała do aplikacji lub była rozliczana przy kasie.

To rozwiązanie miało jedną kluczową zaletę – działało od razu i nie wymagało drogiego sprzętu. Automat do zwrotu opakowań potrafi kosztować od kilkudziesięciu do nawet 300 tys. zł, a w Polsce działa kilka tysięcy dużych sklepów.
Klienci patrzą jak na cud techniki
Kiedy przy sklepach zaczęły pojawiać się pierwsze automaty, reakcje klientów potrafiły być zaskakujące.











Monika opisywała scenę, w której wrzucanie kilku butelek do recyklomatu momentalnie przyciągnęło ciekawskich klientów.
O, patrz, to już działa. Tak się tam wkłada. Cyk i samo bierze te butelki. I paragon wydrukowało – komentowali stojący za jej plecami obserwatorzy.
To pokazuje, że choć system kaucyjny formalnie już działa, dla wielu konsumentów wciąż jest czymś nowym.
Biedronka buduje największą sieć butelkomatów
W ostatnich miesiącach sieć zaczęła nadrabiać dystans w imponującym tempie.
Biedronka poinformowała, że:
- uruchomiła ponad 2000 automatycznych butelkomatów,
- klienci oddali w nich ponad 53,5 mln opakowań,
- liczba zwrotów rośnie lawinowo z miesiąca na miesiąc.
Najwięcej opakowań zebrano dotychczas w województwie śląskim, a w pierwszej trójce znalazły się także województwa mazowieckie i małopolskie. Najwięcej zwrotów odnotowano w Warszawie.
Więcej w Bizblogu o systemie kaucyjnym
Najlepiej widać tempo zmian w danych miesięcznych:
- grudzień – ok. 183 tys. opakowań,
- styczeń – 8,46 mln,
- luty – 39,4 mln.
Oznacza to wzrost liczby zwrotów aż o 1836 proc. w ciągu dwóch miesięcy.
Uruchomiliśmy już ponad 2000 automatycznych butelkomatów i stworzyliśmy największą taką sieć w Polsce, a to jeszcze nie koniec. Budowaliśmy ją w bardzo krótkim czasie, w środku wyjątkowo mroźnej zimy i na przekór wielu wyzwaniom organizacyjnym oraz logistycznym – przekonuje Agnieszka Koc, dyrektorka ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju w Biedronce.
Rekordziści od butelek
Razem z rosnącą liczbą automatów pojawiają się też rekordowe zwroty.
Najwyższy voucher wystawiony w ramach ręcznej zbiórki miał wartość 367,50 zł – klient oddał aż 735 opakowań.
Rekord w przypadku automatycznego butelkomatu wynosi 298 zł.
Średnia jest jednak znacznie niższa – przeciętny voucher w całej sieci ma wartość 5,80 zł.
To oznacza, że dla większości klientów zwrot butelek jest raczej dodatkiem do codziennych zakupów niż osobną wyprawą.
Od improwizacji do infrastruktury
Historia systemu kaucyjnego w Biedronce dobrze pokazuje, jak wygląda w praktyce wdrażanie nowych regulacji w handlu.
Najpierw pojawia się improwizacja – kartonowe pudła i ręczne skanowanie opakowań. Potem przychodzą inwestycje i automaty.
Dziś największa sieć handlowa w Polsce buduje największą infrastrukturę zwrotu opakowań.
A jeśli tempo wzrostu się utrzyma, sceny zdziwienia przy recyklomatach wkrótce znikną.
Zwrot butelek, wbrew wielu opiniom kaucyjnych partyzantów, stanie się dla klientów tak samo oczywisty jak robienie zakupów w kasie samoobsługowej.



















