REKLAMA

Bezpieczny kredyt 2 proc. odleciał w kosmos. Zaskakujące dane

Pomiędzy 7 a 14 grudnia w bankach Polacy złożyli prawie 7700 nowych wniosków o Bezpieczny kredyt 2 proc. - to prawie 250 proc. więcej niż zaledwie tydzień wcześniej. Nawet w lipcu nie było aż takiego szału. A już się wydawało, że końcówka roku będzie jednak spokojna, bo i tak nie ma już czego na rynku kupować.

Bezpieczny kredyt 2 proc. odleciał w kosmos. Zaskakujące dane
REKLAMA

Te dane, które przekazała na platformie X Agnieszka Wachnicka, wiceprezes Związku Banków Polskich, są wielkim zaskoczeniem.

REKLAMA

Cisza przed burzą

Owszem, na rynku od jakiegoś czasu mówiło się, że koniec roku może być gorący, bo w związku z tym, że pieniądze na dopłaty w ramach Bezpiecznego kredytu 2 proc. mogą się skończyć już w styczniu, Polacy mogą ruszyć do banków z wielką determinacją w ostatnich tygodniach 2023 roku. Ale jednak dotąd dane na to nie wskazywały.

W pierwszym tygodniu grudnia złożono tylko 2267 nowych wniosków. W ostatnim tygodniu listopada 3151. I w ogóle dynamika przyrostu nowych wniosków o Bezpieczny kredyt 2 proc. wydawała się zwalniać już od października. Dane ZBP pokazują to dokładnie tydzień po tygodniu tak:

  • 28 września: 50381 (+3132 t/t)
  • 5 października: 54161 szt (+3870 szt. t/t)
  • 12 października: 57337 (+3176 t/t)
  • 19 października 60199 (+2862 t/t)
  • 26 października: 62929 (+2730 t/t)
  • 2 listopada: 63841 (+912 t/t)
  • 9 listopada: 67068 (+3227 t/t)
  • 16 listopada: 66449 (-619 t/t)
  • 23 listopada: 69326 (+2877 t/t)
  • 30 listopada: 72477 szt. (+3151 szt. t/t)
  • 7 grudnia: 74744 szt (+2267 szt t/t)

Aż tu nagle w drugim tygodniu grudnia liczba nowych wniosków wystrzeliła.

Przebiliśmy właśnie lipcowy szał

Jak bardzo odlecieliśmy w kosmos, pokazuje porównanie do szczytowych momentów. Gdyby policzyć średnią liczbę wniosków składanych w całym okresie od lipca do końca września, kiedy chętnych na kredyty z dopłatą było najwięcej, wyszłoby, że w każdym tygodniu Polacy składali 3875 wniosków.

W samym lipcu wychodziło średnio po 5377 wniosków tygodniowo. A teraz dobijamy do 7700 wniosków tygodniowo. 

Więcej na temat kredytów hipotecznych przeczytasz tu:

REKLAMA

Wnioski? Dwa. Po pierwsze, skoro nie było na rynku już czego kupować, a to, co zostało, sprzedający wystawiali po absurdalnie wysokich cenach, wygląda na to, że znaleźli się desperaci, którzy na te ceny się złapali. Po drugie, wygląda na to, że banki zostaną zawalone pracą i zrobią się znowu mega kolejki. I zamęt, bo jak dotąd tylko jeden bank zaplanował całą operacje zliczenia dokładnie, ile wniosków u niego złożono, żeby zaraportować to 7 stycznia 2024 r. do BGK i nie porzucić klientów, którzy rozpoczęli proces kredytowy, ale nie złożyli skutecznie wniosku z pełnym kompletem dokumentów.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA